Talia gwiazd EURO 2016: Walety

Piłka ręczna
Talia gwiazd EURO 2016: Walety
graf. Polsat Sport

Nasza prezentacja gwiazd EURO 2016 pomału się rozkręca, a po "dziewiątkach" i "dziesiątkach" przyszła pora na pierwsze figury. Wśród waletów aż roi się od uznanych nazwisk, o których już za kilka dni może być ponownie bardzo głośno w całej Europie.

 

 

Walet trefl: Joan Canellas Reixach (Hiszpania, 29 lat, środkowy rozgrywający)

Mózg reprezentacji Hiszpanii, która od lat jest pewniakiem do gry w najlepszej czwórce wielkich imprez. W zespole prowadzonym przez Manolo Cadenasa to właśnie od Canellasa zależy najwięcej, o czym Hiszpanie najdobitniej przekonali się w styczniu w Katarze, gdy w małym finale Polacy zupełnie wyłączyli z gry środkowego rozgrywającego THW Kiel. W meczu o brąz 29-latek nie rzucił żadnej bramki, a jego próba w ostatnich sekundach dogrywki została zablokowana przez polską defensywę.

Gdy jednak Canellas ma swój dzień, jest zawodnikiem niemal nie do zatrzymania. Do tej pory życiową dyspozycję playmaker hiszpańskiej kadry prezentował przed dwoma laty podczas mistrzostw Europy w Danii, gdy z 50 bramkami na koncie został najlepszym strzelcem imprezy. W całej swojej reprezentacyjnej karierze liczącej 120 występów Hiszpan już 341 razy pokonywał bramkarzy rywali. Canellas jest też kolejnym w naszej talii przedstawicielem THW Kiel, w którym rywalizuje o miejsce w wyjściowej siódemce z inną wielką gwiazdą europejskiego handballu -  Domagojem Duvnjakiem.

Środkowy rozgrywający reprezentacji Hiszpanii słynie ze stalowych nerwów i z tego, że w kluczowych momentach spotkań potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność za losy drużyny i oddać decydujący rzut. No i jest chyba najlepszym na świecie specjalistów od rzutów wolnych po końcowej syrenie, takich jak ten przeciwko reprezentacji Kataru na ostatnich mistrzostwach świata:


 

Walet karo: Niklas Landin (Dania, 27 lat, bramkarz)

Mało wam zawodników THW Kiel? Jeśli nie, to mamy dla Was kolejnego przedstawiciela mistrza Niemiec, którym tym razem jest pierwszy bramkarz w naszej talii - Niklas Landin. Duńczyk już od kilku lat jest jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji na świecie, a gdy swoje kariery zakończą doświadczeni golkiperzy z Thierrym Omeyerem na czele, to Landin będzie niekwestionowanym numerem 1 spośród zawodników grających między słupkami.

Reprezentant Danii zaczął swoją przygodę z kadrą bardzo szybko jak na bramkarza, bo już w 2009 roku, w wieku 20 lat, znalazł się w składzie na mistrzostwa świata w Chorwacji. Obecnie 27-letni zawodnik ma już w swoim dorobku kilka znaczących indywidualnych nagród, w tym wyróżnienia dla najlepszego bramkarza mistrzostw świata w 2013 roku i mistrzostw Europy w 2014 roku. Bez świetnej postawy Landina Duńczycy nie mieliby w swoim dorobku kilku medali najważniejszych imprez, a... Polacy mogliby cieszyć się z kilku zwycięstw więcej nad duńskim zespołem narodowym. Landin jest prawdziwym koszmarem biało-czerwonych, którzy są regularnie zatrzymywani przez niego na wielkich turniejach.

Jak na stosunkowo młodego jeszcze bramkarza, Duńczyk imponuje niesamowitym spokojem między słupkami. Oglądając liczne interwencje Landina ma się wrażenie, że... przyciąga on piłki lecące w stronę jego bramki. A do tego doskonale broni rzuty karne. Czy na polskim turnieju będzie prezentował tak wyborną formę, jak przed dwoma laty, gdy wybrany został do najlepszej siódemki turnieju?


 

Walet pik: Luc Abalo (Francja, 31 lat, prawoskrzydłowy)

Jeśli ktoś organizowałby plebiscyt na największego handballowego wariata roku to Luc Abalo byłby za każdym razem jego największym faworytem. Przez lata francuski prawoskrzydłowy wyrobił sobie markę nie do podrobienia, a jego znakiem rozpoznawczym są efektowne rzuty oddawane z każdej pozycji na boisku. Być może Abalo najlepsze lata ma już za sobą, ale nadal stanowi ważne ogniwo reprezentacji Francji, a oglądanie jego popisów na parkiecie to czysta przyjemność.

31-latek występuje w kadrze narodowej Francji od ponad 10 lat, dlatego był częścią największych sukcesów Trójkolorowych, takich jak podwójne złoto olimpijskie, potrójne mistrzostwo Europy i dwukrotny triumf w mistrzostwach świata. Abalo z powodu kontuzji nie zagrał na ostatnim mundialu w Katarze, gdzie Francuzi także sięgnęli po złoto, ale już w we wiosennych meczach eliminacyjnych do EURO 2016 był jedną z kluczowych postaci w talii Claude'a Onesty i oczywiście znalazł się w kadrze na polski turniej. Na co dzień prawoskrzydłowy występuje w barwach mistrza Francji - Paris Saint-Germain.

Co tak wyróżnia Francuza spośród innych zawodników występujących na jego pozycji? Na pewno na świecie trudno znaleźć jest gracza, który dysponuje tak świetną skocznością, która pozwala mu zarówno wypracowywać sobie dogodne okazje do rzutów ze skrzydła, jak i rzucać często z pozycji rozgrywającego. Przy swojej atletycznej budowie Abalo doskonale biega również do kontrataków, które bardzo często kończy zaskakującymi rzutami, m. in. zza pleców. To, że skrzydłowy PSG przyjedzie do Polski będzie wielką gratka dla wielu fanów piłki ręcznej w naszym kraju!



 
Walet kier: Aron Palmarsson (Islandia, 25 lat, lewy rozgrywający)

Przez lata najbardziej rozpoznawalnymi twarzami reprezentacji Islandii byli dwaj doświadczeni zawodnicy: prawy rozgrywający Olafur Stefansson oraz lewoskrzydłowy Gudjon Valur Sigurdsson. Ten pierwszy kilka lat temu odwiesił jednak buty na kołek, natomiast 36-letni Sigurdsson - najskuteczniejszy gracz w historii islandzkiej piłki ręcznej (1677 bramek w kadrze!) jest już raczej u schyłku swojej reprezentacyjnej kariery. Teraz drużyna z Wyspy Gejzerów ma nowego lidera, który pozostanie nim jeszcze przez wiele lat - Arona Palmarssona.

Pierwszy mecz Islandii na mistrzostwach Europy w Polsce - 15 stycznia z Norwegią, będzie jednocześnie setnym występem Palmarssona w reprezentacji. Taki wynik w wieku 25 lat to coś niesamowitego, bowiem podobnym wyczynem może pochwalić się niewielu młodych zawodników grających w swoich zespołach narodowych. O jego wielkim talencie świadczy to, że już na IO w Londynie wybrany został do najlepszej siódemki turnieju. Lewy rozgrywający Veszprem jest kluczowym zawodnikiem, bez którego gra Islandczyków mogłaby ulec rozsypce. To on odpowiada za rozegranie większości akcji ofensywnych, nieraz popisując się efektownymi asystami do swoich kolegów.

Palmarsson posiada również bardzo szeroki repertuar rzutów. Jego firmowe zagranie to rzut z podłoża - niby wszyscy wiedzą, że Islandczyk lubi trafiać do siatki w ten sposób, ale mimo to takie właśnie rozwiązanie zaskakuje zwykle obrońców i bramkarzy rywali. Ostatnie mistrzostwa świata w Katarze nie były udane dla Palmarssona, dlatego w Polsce będzie chciał ponownie pokazać się z dobrej strony na niwie reprezentacyjnej.

Paweł Ślęzak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze