Dwa lata temu w czeskim Harrachovie tytuł wywalczył Niemiec Severin Freund, drugi był Norweg Anders Bardal, a trzeci Słoweniec Peter Prevc. Najlepszy z Polaków Stoch uplasował się na piątej pozycji. Zawody w Harrachovie, podobnie jak w 1992 i 2002 roku, także w 2014 były rozgrywane z ogromnymi problemami spowodowanymi przez aurę. Podczas czwartkowych kwalifikacji i piątkowego konkursu panowała piękna, wiosenna pogoda. Ale w sobotę od rana w całych północnych Czechach wiał silny, porywisty wiatr, który uniemożliwił kontynuowanie imprezy. Trzecia i czwarta seria konkursu indywidualnego i niedzielny drużynowy zostały odwołane, mistrzem świata został Freund po dwóch seriach przeprowadzonych w piątek.

 

Wielbłąd nie został wpuszczony na trybuny! Szalony pomysł kibica

 

Stoch był piąty, na dziesiątej pozycji sklasyfikowany został Maciej Kot. Murańka i Jan Ziobro uplasowali się w trzeciej dziesiątce, zajęli 25 i 27 miejsce. Tytułu wywalczonego w 2012 roku w norweskim Vikerund nie obronił Słoweniec Robert Kranjec, zajmując 29. miejsce.

 

Na Kulm mistrzostwa świata w lotach (14-17 stycznia 2016) odbędą się po raz piąty w historii. Wcześniej skoczkowie rywalizowali tam w 1975, 1986, 1996 i 2006 roku. Wtedy tytuł zdobywali Czechosłowak Karel Kodejska, Austriacy Andreas Felder i Andreas Goldberger oraz Norweg Roar Ljoekelsoey. Rok temu Kulm-Skiflugschanze przeszła gruntowną modernizację, zainstalowano m.in. nowoczesne lodowe tory najazdowe. Wielkość obiektu (HS) aktualnie wynosi 225 m. Rekord skoczni należy do Freunda, który 9 stycznia 2015 roku uzyskał tam 237,5 m.

 

Kulm jest przygotowane na mistrzostwa świata - wynika z kontroli Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) przeprowadzonej w ostatnich dniach. Organizatorzy mają zgromadzony odpowiedni zapas śniegu, prognoza pogody nie przewiduje jednak gwałtownego ocieplenia. Na liście startowej tegorocznych mistrzostw są wszyscy najlepsi skoczkowie sezonu. Na Kulm będzie walczył obrońca tytułu Freund, aktualnie drugi w klasyfikacji Pucharu Świata. Jego najgroźniejszym rywalem będzie zapewne lider klasyfikacji pucharowej Słoweniec Peter Prevc. O tytuł stoczy bój także trzeci w PŚ - Norweg Kenneth Gangnes, piąty w tej klasyfikacji jego rodak Johann Andre Forfang i siódmy Daniel Andre Tande. Walkę o podium zapowiadają także Austriacy; czwarty w obecnym cyklu Michael Hayboeck i szósty Stefan Kraft. Także czterokrotny złoty medalista olimpijski Szwajcar Simon Ammann nie kryje, że marzy o podium. Ammann lubi skocznie mamucie, na nich sędziowie częściej "wybaczają" mu błędy przy lądowaniu.

 

Optymistycznie do wyników biało-czerwonych podczas mistrzostw świata nastawiony jest także prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner. "Jestem dobrej myśli, choć na występy naszych zawodników będziemy oczekiwać w bardziej stonowany sposób. Stoch, Żyła i Murańka trenowali w Szczyrku i Wiśle. Te kilka dni spokojnego treningu przyniosło - zdaniem trenera - spore zmiany. Mogę powiedzieć, że znowu dobrze to wygląda. Ale na ile dobrze, to zweryfikujemy na lotach. Tradycyjnie jestem optymistą" - powiedział Tajner w jednym z wywiadów.