Trzy punkty - tyle "Obywatele" tracili przed tą kolejką do prowadzących Arsenalu i Leicester. Oznaczało to, iż spotkanie z Crystal Palace, podopieczni Manuela Pellegriniego musieli wygrać. Wszelkie statystyki przemawiały za ekipą gospodarzy. Ostatnie sześć spotkań  pomiędzy tymi zespołami na Etihad kończyło się zwycięstwem "The Citizens". Dodatkowo goście nie wygrali w lidze już od 19 grudnia.

 

17-letni bramkarz Ruchu Chorzów w Liverpoolu

Od początku to podopieczni Alana Pardew zaatakowali. Błyskawicznie mogli objąć prowadzenie, lecz na posterunku był Joe Hart. Mimo lekkiej przewagi gości to Manchester pierwszy zdobył bramkę. Kapitalne, mierzone uderzenie Fabiana Delpha i było 1:0. Mecz stał się bardziej wyrównany. Swoją szansę na wyrównanie mieli londyńczycy. Dobre uderzenie Yohana Cabaye'a, z rzutu wolnego, z dużym trudem sparował Hart. Chwilę przed przerwą wynik podwyższył Sergio Aguero. Piłka po jego strzele odbiła się jeszcze od Scotta Danna i zmyliła Wayne'a Hennesseya. Do przerwy 2:0 dla gospodarzy.


Przyjezdni przejęli inicjatywę na początku drugiej połowy, jednak nic z tego nie wynikało. Marzenia o wywiezieniu chociaż punktu z Etihad zniszczył Aguero, któremu piłkę do pustej bramki wyłożył Kevin De Bruyne. W końcówce Argentyńczyk wyprowadził świetną kontrę, przebiegł pół boiska i wystawił piłkę Davidowi Silvie, który pogrążył gości.

 

Manchester City - Crystal Palace 4:0 (2:0)
Bramki: Delph (23'), Aguero (41', 69'), Silva (84')

Zarówno Chelsea jak i Everton potrzebowali punktów jak powietrza. Na Stamford Bridge kibice doświadczyli dwóch odmiennych połów. Pierwsza nudna, druga dramatyczna. Strzelanie rozpoczął John Terry. Jednak trafił do własnej bramki. Chwilę później podwyższył Mirallas. Ekipa "The Blues" odpowiedziała dwiema bramkami w dwie minuty. Za sprawą odpowiednio Diego Costy i Cesca Fabregasa. Everton po raz kolejny wyszedł na prowadzenie w 90. min. Jeżeli ktoś uważał, że to koniec emocji grubo się mylił. Gola na wagę punktu zdobył w 99. min kapitan Chelsea John Terry, który wcześniej strzelił samobója. Jak pokazały powtórki był on na minimalnym spalonym, lecz sędzia tego nie zauważył. Gospodarze pokazali serce, lecz po raz kolejny nie zdobyli kompletu punktów.

 

Chelsea - Everton 3:3 (0:0)
Bramki: Costa (64'), Fabregas (66'), Terry (99')  - Terry - sam. (50'), Mirallas (56'), Funes Mori (90')

 

Wyniki pozostałych sobotnich spotkań 22. kolejki Premier League:
Tottenham - Sunderland 4:1 (1:1)
Bramki: Eriksen (42', 67'), Dembele (59'), Kane (79') - van Aanholt (40')

 

Bournemouth - Norwich 3:0 (1:0)
Bramki: Gosling (10'), Daniels (54' - karny), Afobe (75')

 

Southampton - West Bromwich Albion 3:0 (2:0)
Bramki: Ward-Prowse (5', 35' - karny), Tadić (72')

 

Newcastle - West Ham 2:1 (2:0)
Bramki: Perez (6'), Wijnaldum (15') - Jelavić (49')

 

Aston Villa - Leicester 1:1 (0:1)

Bramki: Okazaki (28') - Gestede (75')