Artur Szpilka znokautowany. Wilder gratuluje postawy Polakowi

Sporty walki

Bardzo ciężki nokaut. Artur Szpilka przegrał w 9. rundzie z Deontayem Wilderem walkę o mistrzostwo świata. Polak padł na ring i długo się nie podnosił. Był nieprzytomny. Na szczęście ocknął się, ale został zniesiony z ringu na noszach. Po walce jego postawy pogratulował mu obrońca tytułu. - Polscy kibice mogą być dumni ze Szpilki - powiedział Wilder.

Szpilka stawił Wilderowi mocny opór. Walczył bardzo odwaznie - od pierwszych sekund pojedynku atakował, próbował trafiać prawym prostym, próbował trafić lewym sierpowym, atakował tułów, dobrze poruszał się w ringu, balansował. Sprawił, że Wilder nie mógł skutecznie zaatakować i szybko zakończyć walki. To własnie dlatego sędziowie punktowali później na korzyść Szpilki w 1., 2., 3. i 7. rundzie.

 

Szpilka - Wilder. Skrót walki (WIDEO)

 

Z kolejnymi minutami widać jednak było, że obrońca tytułu jest coraz groźniejszy. Kilka razy trafił bardzo mocnym prawym prostym, ale Szpilka zapewniał, że nic mu nie jest. Opuszczone ręce, które w pierwszej fazie pojedynku były wysoko, coraz częściej schodził zbyt nisko. To narażało Szpilkę na potworne ciosy.

 

Niestety - w 9. rundzie stało się najgorsze. Szpilka próbował zaatakować lewym sierpowym a Wilder piekielnie mocno skontrował prawym. Trafił "Szpilę" prosto w szczękę. Ten padł jak rażony na mate ringu i długo leżal na niej nieprzytomny. Na szczęście po kilku minutach ocknął się, ale cała sytuacja wyglądała dramatycznie.

 

Szpilka został zniesiony z ringu na noszach, kończąc w ten sposób sen o mistrzostwie świata. Przynajmniej na najbliższe miesiące. Najważniejsze jednak, by wrócił do zdrowia. Po walce został odwieziony do szpitala.

 

- Kibice powinni być dumni ze Szpilki. Zawsze modlę się przed walką, by nikomu nic się nie stało w ringu. Teraz też modlę sie, by nic mu nie było - powiedział Wilder.

 

To jest taki zawód. Nie zawsze się wygrywa. Czasami przegrywa się w dotkliwy sposób, ale Artur uczy się boksu. Jest zdyscyplinowanym pięściarzem. Wykonał plan do 9. rundy. Jeśli nie ucierpiał na zdrowiu zbyt dotkliwie, świat boksu doceni go. Oprócz umiejętności zabrakło mu doświadczenia. Wilder wpuszczał go w pułapkę i Artur poczuł się zbyt pewnie. To też uwaga do promotorów - nie można walczyć trzech słabszych walk a potem wchodzić na takie starcie. Nie ma jednak mowy o komentarzach pogrzebowych - powiedział dyrektor ds sportu Telewizji Polsat Marian Kmita.

 

- To był najlepszy Szpilka, jakiego widziałem. Nie został mistrzem świata, ale był blisko realizacji celu - dodał Izu Ugonoh.


Zapis relacji na żywo z gali w Nowym Jorku: Deontay Wilder - Artur Szpilka 

jb, Tomasz Kiryluk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.