Pomimo tej porażki Węgrzy, razem z Duńczykami i Rosjanami, awansowali do drugiej fazy turnieju, w której od piątku rywalizować będą we Wrocławiu z trzema najlepszymi zespołami grupy C: Hiszpanią, Niemcami oraz Szwecją. Madziarzy przystąpią jednak do kolejnej rundy bez punktu, o czym przesądziła także ich przegrana z Rosją 26:27.

 

EHF Euro 2016: Dania rozgromiła Węgry

 

Duńczycy byli od nas 100 procent lepsi. Lepiej grali w obronie oraz w ataku i generalnie zdecydowanie przewyższali nas w każdym elemencie. To był naprawdę świetny mecz w ich wykonaniu. Staraliśmy się co prawda zaskoczyć rywali na początku spotkania w ataku, ale chyba popełniłem wtedy błąd, bo na boisku przebywało jednocześnie za wielu wysokich zawodników, przez co przeciwnicy mieli ułatwione zadanie w szybkim ataku. Straciliśmy po kontrach aż osiem bramek, a to zdecydowanie za dużo - ocenił Dujszebajew, pracujący na co dzień w Vive Tauron Kielce.

 

Duńczycy razem z Polską, Norwegią oraz Hiszpanią przystąpią do kolejnej rundy mistrzostw z kompletem czterech punktów. - Z meczu na mecz robimy postępy, spisujemy się coraz lepiej i korzystniej prezentujemy się jako zespół. W spotkaniu z Węgrami zagraliśmy naprawdę bardzo dobrze, najlepiej podczas tych mistrzostw - zaznaczył trener wicemistrzów Europy Gutmundur Gudmundsson.

 

Islandczyk szczególnie zadowolony był z postawy swojej drużyny w obronie. - Nasza defensywa, szczególnie w pierwszej połowie, stała na wysokim poziomie i to dzięki aktywnej grze w tym elemencie udało nam się wyprowadzić wiele kontr. Nie mogę mieć również większych zastrzeżeń do naszej postawy w ataku, bo praktycznie przez całe spotkanie spisywaliśmy się bez zarzutu - przyznał.

 

Obrotowy Danii Jesper Noddesbo podkreślił, że zespół może być z siebie zadowolony. - Zagraliśmy bardzo dobrze przez całe spotkanie, byliśmy skoncentrowani od pierwszej do ostatniej minuty i ustrzegliśmy się poważniejszych błędów. To główne powody naszej wysokiej wygranej - analizował.