Dzięki temu triumfowi Rosjanie z dorobkiem dwóch punktów awansowali do kolejnej fazy turnieju. - Byliśmy do tego spotkania bardzo dobrze przygotowani. Zdawaliśmy sobie sprawę, że młodzi zawodnicy Czarnogóry potrafią grać w piłkę ręczną, co szczególnie widać było w nieznacznie przegranej ich konfrontacji z Danią. Pierwsza połowa nie była jednak w naszym wykonaniu zbyt udana, zmarnowaliśmy bowiem wiele świetnych sytuacji. Na początku drugiej również mieliśmy sporo problemów, zwłaszcza w ataku. Musiałem wziąć czas, aby odpowiednio ustawić naszą ofensywę. Generalnie w tym spotkaniu o naszym zwycięstwie przesądziła obrona - stwierdził Torgowanow.

 

Czarodziej Ekberg! Szwed ma rękę z gumy? (WIDEO)

 

W kolejnej fazie mistrzostw Rosjanie zmierzą się we Wrocławiu z Hiszpanią, Szwecją oraz Niemcami. - Muszę przyznać, że z wielkim żalem opuszczamy Gdańsk. Przebywaliśmy w tym mieście także w listopadzie podczas towarzyskiego turnieju i zawsze byliśmy niezwykle gościnnie podejmowani. Jeszcze raz za wszystko serdecznie dziękujemy - podsumował rosyjski szkoleniowiec.

 

Gdańsk opuszczają także reprezentanci Czarnogóry, którzy w trzech startach w mistrzostwach Europy nie zdołali jeszcze wygrać spotkania. Ekipa z Bałkanów razem z Serbią, Islandią i Słowenią, które zajęły w swoich grupach ostatnie miejsca, kieruje się do domu. - Rosja odniosła zasłużone zwycięstwo. Do Polski przywieźliśmy młodą i niedoświadczoną drużynę, ponadto dopadła nas plaga kontuzji. Z powodu różnych urazów w tym meczu nie mogło zagrać pięciu naszych kluczowych zawodników. Widać było, że rywale mają w swoim składzie wielu klasowych piłkarzy i w spotkaniu z nami pokazali, że stać ich na bardzo wiele. Życzę im wszystkiego najlepszego - powiedział trener Czarnogóry Ljubomir Obradovic.