Artur Siódmiak znalazł na trybunach grupę kibiców, którzy przyjechali do Krakowa z Kielc. Oni wiedzą, jak dopingować piłkarzy ręcznych. Najpierw rozległo się "Kto nie skacze, ten za Francją", podczas którego Artur Siódmiak także podskakiwał, a potem tradycyjne "Polska, biało-czerwoni".

 

Taki trening przydał się kibicom, bo potem Tauron Arena Kraków poniosła zawodników do historycznego zwycięstwa nad najbardziej utytułowaną drużyną ostatnich lat w piłce ręcznej.

 

Artur Siódmiak i kibice w załączonym materiale wideo.