Wystarczyło tylko przelać całą kwotę w ciągu 15 dni od zarejestrowania zawodnika. Real Madryt wybrał jednak opcję numer dwa - podział 100 mln euro na cztery raty: każda po 25 mln euro. Brak funduszy czy organizacji? "Królewscy" nie przez przypadek określani są przydomkiem Galacticos - trudno sobie wyobrazić, żeby w klubowej skarbonce zabrakło 100 mln euro...

 

Kołtoń: Realny absurd? Kto doniósł na Real?


W ujawnionej przez Football Leaks umowie widnieje też zapis o kwocie, jaka zostanie podana mediom. To 92 mln euro, czyli o dwa mniej niż zapłacono za Ronaldo. Tottenham Hotspur zobowiązał się z kolei, że nigdy publicznie nie skomentuje kwoty transferu, a sam Bale - że nie wypowie się w negatywny sposób o angielskim klubie.

Co ciekawe, Spurs mają pierwszeństwo, jeśli Real Madryt będzie chciał sprzedać Walijczyka przed 30 czerwca 2019 roku.

Czekamy na kolejne doniesienia Football Leaks.