Porażka z Niemcami przekreśliła szanse na awans Węgier do półfinału mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. - Oczywiście, że nie jestem zadowolony z dzisiejszego meczu. Za wszystko odpowiadam jednak ja sam. Popełniłem błąd podczas przygotowań oraz dobierając taktykę. Jeżeli mogę mieć do kogoś pretensje, to tylko do siebie – dodał szkoleniowiec, który na co dzień pracuje z zespołem Vive Tauron Kielce.

 

Rosyjski „rzut Siódmiaka”. Stoicki spokój Dibirowa

W znacznie lepszych nastrojach byli Niemcy, którzy cały czas pozostają w grze o półfinał i medale mistrzostw. - To nie był wcale dla nas taki łatwy mecz, jak się mogło wydawać. Cieszymy się z wygranej, ale również z tego, jak zaczęliśmy ten mecz, bo to kolejne spotkanie, które zaczynamy tak dobrze, co później ułatwia nam grę – przyznał Niclas Pieczkowski.

 

W podobnym tonie wypowiadał się na pomeczowej konferencji islandzki trener Niemiec Dagur Sigurdsson: - Zagraliśmy bardzo dobry mecz i cieszę się ze zdobytych punktów. Mogę być zadowolony z postawy zespołu w defensywie i ofensywie. Teraz już jednak zaczynamy myśleć o meczu z Rosją, który będzie dla nas bardzo ważny – dodał.

 

Polecamy: Wszystkie mecze EHF EURO 2016 w kanałach: Polsat Sport, Polsat Sport Extra i Polsat Sport News oraz w IPLA TV. Sprawdź terminarz i dostęp do LIVE TUTAJ!

 

Przegapiłeś jakiś mecz? Nic straconego! Archiwum meczów oraz materiały extra znajdziesz TUTAJ!