Nożówkę na środku mapy de_inferno wygrali bez problemu Brazylijczycy. Tym samym przysługiwał im przywilej wyboru strony, od której rozpoczną spotkanie. Ci zadecydowali, że pozostaną na stronie CT. W pierwszej rundzie FaZe Clan zaatakował bananem, lecz po stracie jednego z zawodników postanowili cofnąć na środek. Po zrobieniu małego hałasu znów jednak po chwili zrotowali na banan i osamotniony Coldzera nie zdołał uniemożliwić wejścia na bombiste Maikelele i jego kolegom. Wkrótce cios za cios, bomba nadal na plecach jednego z terrorystów. Gdy wydawało się, że atakującym nie wystarczy już czasu na wygranie tej rundy, Maikelele zdobył dwa ostatnie fragi. Pistoletówka padła łupem TT. Obraz gry nie zmieniał się aż do wyniku 5-0. Dopiero wówczas FaLLeN zdobywając 3 fragi w rundzie przesądził o zdobyciu pierwszego oczka dla swojego zespołu. Mimo wszystko nieskutecznością razili reprezentanci Luminosity, a przecież grali po teoretycznie łatwiej stronie. Doskonałą formą mógł pochwalić się natomiast Maikelele, który po sześciu rundach mógł pochwalić się k/d ratio ponad 2,6! Równie niesamowity był jego kolega - Rain z k/d ratio 2,3.

Rundy mijały, a przewaga międzynarodowej formacji FaZe nie topniała. Przed zmianą stron na tablicy widniał wynik 4-11. Wydawało się, że to może być jednak za mało, aby brazylijska formacja mogła odwrócić losy meczu po zmianie stron.

 

Druga runda pistoletowa przyniosła szybki atak środkiem rozwścieczonych terrorystów. FaLLeN i jego kompani postawili wszystko na jedną kartę. Kilka zdobytych i fragów i podłożona bomba zwiastowała niesamowity zwrot akcji. Na posterunku był jednak Aizy, który wyjaśnił sytuację eliminując przeciwników i rozbrajając ładunek. Trudno było mieć w tej sytuacji jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że to spotkanie jest już niemal rozstrzygnięte. W końcówce kilka rund urwała jeszcze drużyna z Ameryki Południowej, ale to było stanowczo za mało na dobrze dysponowanych FaZe Clan. Spotkanie zakończyło się wynikiem 16-9.