Zajmująca 133. miejsce w rankingu WTA Zhang miała bardzo dużo szczęścia w 1/8 finału. Jej rywalka - rozstawiona z "15" Madison Keys doznała kontuzji lewego uda i miała bardzo duże problemy z poruszaniem się, co znacząco ułatwiło zadanie Chince. Będąca 47. rakietą świata Konta w środę nie narzekała na kłopoty zdrowotne i pewnie wypunktowała Azjatkę.

 

Skład Polski na Puchar Federacji. Nie ma sióstr Radwańskich!


24-letnia zawodniczka jest pierwszą od 33 lat Brytyjką, która dotarła do wielkoszlemowego półfinału. W 1983 roku udało się to Jo Durie w US Open. Z sukcesu Konty cieszą się także gospodarze imprezy. Po wcześniejszym odpadnięciu wszystkich swoich tenisistów startujących w singlu trzymają kciuki za tę zawodniczkę, która pochodzi z Australii.

Najlepszym wynikiem Konty w Wielkim Szlemie była 1/8 finału z ubiegłorocznego US Open. Zhang, mimo środowej porażki, ma duże powody do zadowolenia. 27-letnia Azjatka po raz 15. startowała w turnieju wielkoszlemowym. Nigdy wcześniej nie wygrała w imprezie tej rangi meczu otwarcia. Poprzednią kwalifikantką, która dotarła do ćwierćfinału w Melbourne, była Meksykanka Angelica Gavaldon w 1990 roku.

Kontę w kolejnym meczu czeka pojedynek z rozstawioną z numerem siódmym Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber, która w ćwierćfinale wyeliminowała jedną z głównych faworytek turnieju - Białorusinkę Wiktorię Azarenkę (14.).

- To będzie moje pierwsze spotkanie z Kerber. To zawodniczka z Top10 rankingu WTA, bardzo utalentowana i odnosząca sukcesy. Dam z siebie wszystko - zapewniła Brytyjka.