Wszyscy pięściarze marzą o spełnieniu swojego amerykańskiego snu i walkach na największych pięściarskich galach w USA. Niektórym udaje się to w bardzo szybkim czasie, a świetnym przykładem jest Artur Szpilka, który po zwycięstwie z Tomaszem Adamkiem na Polsat Boxing Night i trzech wygranych za oceanem stanął przed szansą zdobycia miistrzostwa świata. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Macieja Sulęckiego.

 

Kulisy treningu Tomasza Adamka. "Jest 60% lepszy niż zwykle!" 

 

- Na razie spokojnie buduje swoją markę i czekam na lepsze pojedynki. Myślę, że udowodniłem już swoją wartość wygrywając przed czasem z Derrickiem Findleyem. Po rozmowie z promotorami mam zapewnienie, że kolejne walki będą już znacznie ciekawsze - mówił Sulęcki w programie Puncher.

Sulęcki nie obawia się niemal żadnego rywala w swojej kategorii wagowej. Po trzech zwycięstwach za oceanem z Darrylem Cunninghamem, Jose Miquelem Rodriquezem Berrio oraz Derrickiem Findleyem "Striczu" wswiatowych rankingach zajmuje wysokie pozycje, blisko czołowej dziesiątki (14. miejsce na boxrec.com).

- Jestem gotowy na walki z dużymi nazwiskami. Każdy ma dwie ręce i dwie nogi, a w mojej kategorii wagowej tylko Gołowkin wydaje się poza zasięgiem. Muszę spokojnie poczekać jak rozwinie się sytuacja, ale wierzę, że jestem w stanie walczyć z najlepszymi - dodał Sulęcki.

Fragment programu Puncher i materiał o Sulęckim obejrzysz w załączonym materiale wideo!