Pindera: Nocna wojna w Buenos Aires

Sporty walki

Husaria jest już gotowa do meczu z Argentina Condors . Jutro oficjalne ważenie, a w sobotę o północy pierwszy z pięciu pojedynków.

Podróż do stolicy Argentyny była długo i męcząca, ale pięściarze mają ją już za sobą. Lot z Frankfurtu do Buenos Aires trwał prawie 14 godzin, lecz nikt nie narzekał, teraz trzeba tuzmagać się z potwornymi upałami.

 

Włodarczyk: Chcę walki z Lebiediewem! Wrócę na tron!

 

Wczoraj było prawie 40 stopni. Polska ekipa mieszka w czterogwiazdkowym hotelu Americas Towers, gdzie ma dobre warunki do treningu, więc trenerzy Siergiej Korczyński i Jerzy Baraniecki nie mają prawa narzekać. W pierwszym dniu pobytu nasi pięściarze trenowali  na sali i wokół otwartego basenu, który znajduje się na drugim piętrze. Wokół wysokie, odrapane i brudne budynki tworzą niecodzienną atmosferę. Gołym okiem widać, że duch bojowy w drużynie jest i trzecie spotkanie Hussars Poland w tegorocznej edycji World Series of Boxing (WSB), z Argentyńczykami, zapowiada się pasjonująco. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że ta bokserska wojna rozegrana zostanie o nietypowej porze.

 

Mecz Husarii z Argentina Condors rozpocznie się bowiem w sobotę o północy miejscowego czasu. W Polsce będzie już czwarta rana. W pierwszym pojedynku w wadze papierowej (49 kg) Dawid Jagodziński zmierzy się z Juniorem Zarate i wypada mieć nadzieję, że będzie to pojedynek zwycięski, choć w przypadku naszego pięściarza nie można być niczego pewnym. Później do ringu wyjdzie debiutant, Adrian Kowal (56 kg), a jego rywalem będzie Elias Gonzalez. Kowal jest aktualnym mistrzem Polski wagi koguciej, ale doświadczenie międzynarodowe ma niewielkie więc obawy o wynik tej walki są uzasadnione.

 

Po nim zobaczymy w akcji bojowo nastawionego Mateusza Kosteckiego (64 kg), który walczyć będzie z Ronanem Sanchezem. Kostecki, mistrz Polski wyższej kategorii (69 kg) jest już bardzo bliski limitu kategorii lekkopółśredniej. Najlepszy dowodem na to, że nikt z naszych pięściarzy nie powinien mieć kłopotów z wagą (ważenie jutro) jest fakt, że pierwszego dnia pobytu każdy z nich skosztował klasycznego argentyńskiego steka w eleganckiej miejscowej restauracji.

 

Kostecki ma nadzieję, że jego debiut w drużynie Husarii będzie udany i być może nie zakończy się na tym jednym występie. Pierwotnie w meczu z Condors  miał wystąpić Kastriot Sopa, który tak dobrze się spisał wygrywając z faworyzowanym Wenezuelczykiem Luisem Arconem w Pruszkowie (Husaria przegrała tam z Casiques 2:3), ale tym razem Niemiec wykpił się chorobą.

 

No i na koniec, już grubo po północy zobaczymy w akcji dwóch liderów tej drużyny z poprzedniego sezonu, aktualnych wicemistrzów Europy: Tomasza Jabłońskiego (75 kg) oraz Igora Jakubowskiego (91 kg). Ten pierwszy spotka się z Joaquinem Linguą, a drugi ze znacznie od siebie niższym, mierzącym zaledwie 175 cm, Dario Alcapanem. W minionym sezonie Argentyńczyk stoczył w lidze WSB pięć walk, z czego wygrał tylko jedną. Jakubowski jak na wagę ciężką nie jest olbrzymem (184 cm), ale w tym pojedynku przewaga wzrostu będzie zdecydowanie po jego stronie. Pamiętajmy też, że to będą pierwsze występy w tym sezonie Jabłońskiego i Jakubowskiego.

Janusz Pindera z Buenos Aires, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze