To prawda, w tym roku gramy także w Lidze Mistrzów. Ale teraz trafiliśmy na zespół z Kazania i nie będę oszukiwał: nie podejrzewam, że mamy wielkie szanse, by awansować do kolejnej rundy. Najważniejsze dla nas było spokanie ze Skrą, musimy być też skupionymi na pilnowaniu sytuacji w PlusLidze. Gdybyśmy mieli więcej szczęścia w losowaniu i trafili na Ziraat czy Lube, mielibyśmy większe szanse. Z Zenitem to byłby cud, wierzcie mi! Chciałbym się mylić, ale takie niestety są fakty...
Ekipa Leona i Spiridonowa wygrywa po raz 20 z rzędu!

Lotos Trefl z naszpikowanym gwiazdami Zenitem Kazań zmierzy się we wtorek, 16 lutego. Do Ergo Areny przyjedzie Wilfredo Leon, Matt Anderson i Maksim Michajłow, a czoła będą starali się przeciwstawić im srebrni medaliści PlusLigi z ubiegłego sezonu.
To jest sport, lecz jak to się mówi w piłce nożnej: na boisku biegają piłkarze, ale trofea wygrywają budżety. W PlusLidze może być tak samo. Ten, kto ma możliwości finansowe, ten będzie najwyżej. ZAKSA, PGE Skra czy Asseco Resovia mają wspaniałe drużyny, niesamowite składy. Naszym zadaniem jest powtórzyć wynik z poprzedniego roku i awansować do play-off w Lidze Mistrzów. Drugie nam się udało, a o pierwsze nadal walczymy. To trudniejsze zadanie, bo w tym roku liga zmieniła formułę. Co możemy zrobić? Powalczyć o drugie miejsce i zobaczyć, co z tego będzie...
Czy zespół Andrei Anastasiego będzie w stanie przeciwstawić się jednej z najlepszych, jeśli nie najlepszą z ekip na całym świecie? Początek spotkania Lotos Trefl Gdańsk - Zenit Kazań we wtorek o 20:30.