Del Potro, największa gwiazda argentyńskiego tenisa ostatnich lat, wraca dopiero do rywalizacji po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka. Wprawdzie radzi sobie bardzo dobrze, ale w składzie na mecz z biało-czerwonymi go zabrakło.

 

Z powołanych rywali Polaków najwyżej w światowym rankingu ATP znajduje się Mayer - 38. O 33 miejsca niżej znajduje się Pella, 115. jest Berlocq, a Olivo - 160.

 

Skład Polski na pojedynek w Gdańsku zostanie podany w najbliższy wtorek. W ostatnich dniach kapitan Radosław Szymanik przyznał, że zabraknie w nim kontuzjowanego Michała Przysiężnego (217. w rankingu ATP), który był bohaterem wrześniowego barażu o historyczny awans do elity. Dodał wówczas, że ma nadzieję, iż zmagający się ostatnio także z urazami Jerzy Janowicz (97.) zdoła dojść do zdrowia na tyle, by wesprzeć reprezentację. Drugim singlistą wówczas zostałby prawdopodobnie ktoś z trójki młodych zawodników: Kamil Majchrzak (298.), Hubert Hurkacz (617.) lub Paweł Ciaś (529.). Zwycięzca meczu w ćwierćfinale spotka się z Włochami lub Szwajcarią (15-17 lipca).

 

Biało-czerwoni awans do elity zawdzięczają pokonaniu - w składzie: Jerzy Janowicz, Michał Przysiężny, Łukasz Kubot i Marcin Matkowski - we wrześniowym barażu w Gdyni Słowacji 3:2. O tym, że rywalami Polaków w marcu będą Argentyńczycy, zdecydowało przeprowadzone pod koniec września losowanie. Reprezentacje te nigdy wcześniej się nie zmierzyły, stąd o wyborze gospodarza marcowej konfrontacji zdecydowało wówczas dodatkowe losowanie.

 

Drużyna z Ameryki Południowej w ubiegłym roku dotarła do półfinału rozgrywek. Argentyńczycy jeszcze nigdy nie zdobyli Pucharu Davisa, ale czterokrotnie dotarli do finału - w 1981, 2006, 2008 i 2011 roku. Tylko oni oraz reprezentacje Rumunii i Indii więcej niż raz wystąpiły w decydującym spotkaniu i wciąż nie mają w dorobku tego trofeum.