Carlos Eduardo to sześciokrotny reprezentant Brazylii. W 2009 roku grał m.in. z Anglią i Irlandią, w 2010 - z USA i Ukrainą. W tym ostatnim meczu zaliczył nawet asystę przy bramce Alexandre Pato. Selecao wszystkie spotkania z jego udziałem wygrała, ale żadne z nich nie było o punkty.

Eduardo swego czasu uznawano za wielki talent. W 2010 roku zamienił niemieckie Hoffenheim na Rubin Kazań za 20 milionów euro! Rosji jednak nie podbił - przez cztery sezony zdobył zaledwie sześć bramek i zaliczył 10 asyst. Nie jakoś najgorzej, ale oczekiwano od niego zdecydowanie więcej.

Brazylijczyk, jak na ironię, o niebo lepiej radził sobie w Bundeslidze. W samej rundzie jesiennej sezonu 2009/10 zdobył pięć bramek i zaliczył dziewięć asyst. We wcześniejszych rozgrywkach zamknął konto z dorobkiem ośmiu bramek i sześciu asyst. W sumie przez trzy sezony w Niemczech strzelił 18 goli i zanotował 19 asyst.

Jak będzie w Legii? Drugi Danijel Ljuboja czy bardziej Nacho Novo?

 

PS

 

Carlos Eduardo to ofensywny pomocnik, ale może grać tez na skrzydłach. Konkurencja dla Guilherme i Michała Kucharczyka?