Przemysław Iwańczyk: Muszę zapytać o spotkanie Wilfredo Leona ze Stephane'em Antigą. To ma znaczenie, że ze sobą porozmawiali?

Wojciech Drzyzga: Znaczenie raczej kurtuazyjne. Antiga nie ukrywał, że od momentu uzyskania przez Leona polskiego obywatelstwa, zainteresowania jego grą dla naszej reprezentacji. Natomiast nie wpłynie na to, jak szybko będzie mógł wystąpić w polskich barwach, bo to zależy od polskiej federacji, która musi wystąpić o zezwolenie do władz międzynarodowych. Kubańczycy są traktowani przez nie w sposób łagodny, ale to nie oznacza, że czas karencji (dwa lata) będzie skrócony. Na igrzyskach Leon jeszcze nie zagra.

Czyli należy traktować to bardzo ulgowo - po prostu wielki trener rozmawia z wielkim zawodnikiem, selekcjoner mistrzów świata dyskutuje z jednym z najlepszych siatkarzy na świecie.

Oczywiście przetoczyła się fala spekulacji, czy Leon jest potrzebny naszej reprezentacji... Różne były opinie: jedni mówili, że powinniśmy budować kadrę tylko z polskich zawodników, drudzy - się na to zgadzali. Antiga daje sygnał, że chce korzystać ze wszystkich siatkarzy, którzy są uprawnieni do gry. Jeśli Leon nabędzie prawo do gry, to będzie powołany.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.