Sukur to jeden z najbardziej znanych tureckich zawodników. Potomek albańskich imigrantów z Kosowa zawodową karierę zaczął w 1987 w Sakaryasporze. Po stopniowych postępach trafił m.in. do Galatasaray, Interu czy Parmy. Największe sukcesy święcił właśnie z popularną "Galatą" - wywalczył sześć mistrzostw kraju, cztery Puchary i Superpuchary Turcji, a także Puchar UEFA, kiedy to jego ekipa ograła Arsenal.

Późniejsza przygoda we Włoszech nie była jednak zbyt udana - podobnie jak krótki epizod w Blackburn Rovers. Sukur wrócił do Galatasaray i ponownie czarował kibiców, dokładając kolejne 55 goli do 119 wcześniejszych. Warto też dodać, że był członkiem i liderem reprezentacji, która w 2002 roku sięgnęła po brązowy medal mistrzostw świata. Jest traktowany jako legenda nie tylko klubu, ale także całej tureckiej piłki. Od 2008 roku nie gra zawodowo w piłkę nożną, a od 2011 roku został posłem parlamentu z ramienia Partii Sprawiedliwości i Rozwoju.

Gigantyczne zasługi, a także wielki wkład w rozwój tureckiej piłki nie ma jednak teraz żadnego znaczenia. Sukur znalazł się poważnych tarapatach, gdyż nie potrafił powstrzymać się przed wpisami na Twitterze i choć sam przyznaje, że nie miał nic złego na myśli, to zdanie prokuratury jest oczywiste - chciał obrazić prezydenta Erdogana.

W przeszłości wielu dziennikarzy czy też ludzi znanych w tureckiej części internetu było karanych za krytykowanie prezydenta. Sukur był kiedyś związany z Erdoganem - startował nawet z jego list, ale po skandalu na tle korupcyjnym zmienił zdanie i zaczął ostro walczyć z byłymi wspólnikami.

Teraz prokuratura postawiła mu zarzut za wpis, którego dopuścił się niedawno. Sukur miał obrazić Erdogana i jego rodzinę przy wpisach o zamykaniu szkół nad Bosforem. Pierwsza rozprawa prawdopodobnie odbędzie się już w najbliższych tygodniach. Byłemu zawodnikowi grożą cztery lata więzienia.