Półamatorska (czyżby?) grupa produkująca filmy pod nazwą "Sons of Gravity" postanowiła powalczyć z prawami grawitacji i w przestrzeń kosmiczną wysłała... piłkę do siatkówki. Znana wszystkim doskonale z siatkarskich parkietów oficjalna piłka firmy "Mikasa" podczas dwugodzinnego lotu powędrowała na wysokość prawie trzydziestu tysięcy metrów, a wszystko rejestrowała "pokładowa" kamerka! Mały latający obiekt uzbrojony został oczywiście w czujnik GPS i drona, powszechnie używanego do nagrań kamerą GoPro.

Czy to przeczy prawom logiki i brzmi jak kompletna abstrakcja? Być może! Panowie zdają się jednak być do bólu poważni i szczycą się fantastycznym osiągnięciem. "Jesteśmy podeskcytowani faktem, że udało nam się wysłać w kosmos pierwszą w historii piłkę do siatkówki!". Ktoś jest spragniony całego lotu? Panowie prezentują cały, nieokrojony w żaden sposób kurs pod tym LINKIEM.