Czy tydzień w Dubaju mógł pomóc zawodnikom Leicester City w zapomnieniu tego, co zdarzyło się w ostatniej kolejce Premier League? Stracony gol w ostatniej akcji meczu z Arsenalem nie zabrał szans na wygranie ligi - ba, nie zabrał nawet pozycji lidera, ale mógł mocno naruszyć pewność siebie podopiecznych Claudio Ranieriego. Włoch przekonywał jednak, że drużyna będzie gotowa, zwłaszcza że rywale w najbliższych kolejkach plasują się poza czołową ósemką. Na pierwszy ogień poszło starcie z Norwich City.

W ostatnich dniach trochę miejsca w angielskiej prasie poświęcono Riyadowi Mahrezowi, który podobno znalazł się na celowniku FC Barcelony. Ile jest w tym prawdy - nie wiemy, ale Ranieri od razu sprowadził Algierczyka na ziemię. - Jeśli będzie za bardzo myślał o zakusach "Blaugrany", to usiądzie na ławce rezerwowych - powiedział.

W pierwszym składzie "Lisów" wyszedł Daniel Amartey, który rozgrywał pierwsze spotkanie dla nowej drużyny po przenosinach z FC Kopenhagi. Leicester miało jednak spore problemy ze stworzeniem okazji, a konkretniej - z oddaniem celnego strzału. Pierwsze uderzenie w światło bramki miało miejsce gdzieś po godzinie gry. a to stanowczo za mało. Ranieri rzucił z czasem wszystko najlepsze, co miał na ławce. Leo Ulloa, Andy King i Jeff Schlupp mieli mniej czasu i wydawało się, że nie zrobią różnicy. A jednak, na minutę przed końcem centrę Jamie'ego Vardy'ego na bramkę zamienił Ulloa. Piękny sen ciągle trwa! Po takich występach poznaje się prawdziwych mistrzów, bo wygrać spotkanie, grając przeciętnie, to rzecz kluczowa w walce o mistrzostwo.

708 minut - tyle bez straconej bramki wytrzymał Fraser Forster. Anglik wrócił po bardzo poważnej kontuzji, która wyeliminowała go z gry na kilka miesięcy, na spotkanie z Watfordem. Od razu zachował czyste konto, co powtórzył jeszcze w starciach z West Bromwich Albion, Manchesterem United, Arsenalem, West Hamem United i Swansea. Dopiero Chelsea, a konkretnie Cesc Fabregas go złamał. To była 75 minuta, do tego momentu Southampton prowadziło po golu Shane'a Longa. W końcówce zwycięską bramkę dla mistrzów Angli zdobył Branislav Ivanovic. "The Blues" za Hiddinka w lidze nie przegrywają!

 

Wyniki:


West Ham United - Sunderland 1:0 (Antonio 30)
Leicester City - Norwich City 1:0 (Ulloa 89)
Southampton - Chelsea 1:2 (Long 42 - Fabregas 75, Ivanovic 89)
Stoke - Aston Villa 2:1 (Arnautovic 51 [rz.k.]. 56 - Bacuna 79)
Watford - Bournemouth 0:0