Tiago Rocha: Wywalczyć choćby punkt

Piłka ręczna
Tiago Rocha: Wywalczyć choćby punkt
fot. Cyfrasport

„Mam nadzieję, że na Węgrzech uda nam się powalczyć z zespołem Veszprem. Cieszy, że już jesteśmy w TOP 16, ale wierzę, że możemy ugrać coś więcej, wywalczyć choćby punkt” – powiedział obrotowy Orlen Wisły Tiago Rocha przed sobotnim meczem Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych.

Orlen Wisła i MVM Veszprem w tej edycji rozgrywek Ligi Mistrzów spotkały się w pierwszej kolejce. Dość niespodziewanie z jedną z najlepszych europejskich drużyn, uczestnikiem ubiegłorocznego Final Four, płocczanie zremisowali 27:27. Bohaterem tamtego pojedynku był Rocha, który zagrał znakomity mecz, rzucając 9 bramek na 9 prób bramkarzowi Marco Aliliovicovi, bohaterowi węgierskiego zespołu.

 

Płocczanie zagrali wtedy jeden z najlepszych meczów w tej edycji Ligi Mistrzów. W 54. min. goście prowadzili 26:22, a jednak udało się Orlen Wiśle doprowadzić do remisu i zdobyć jeden, ale bardzo cenny punkt w pojedynku ze znacznie wyżej notowanym rywalem. W spotkaniu rewanżowym niezmiernie trudno będzie powtórzyć tamten wynik.

 

Rocha dobrze pamięta mecz 1. kolejki LM w Orlen Arenie. „Rzeczywiście był on dla mnie bardzo udany. Cieszę się, że moje bramki pozwoliły nam na osiągnięcie dobrego wyniku. Nie muszę chyba dodawać, że staram się w każdym meczu dać z siebie jak najwięcej, ale cóż, nie zawsze wychodzi tak, jak sobie zaplanujemy. Byłoby wspaniale, gdyby udało się powalczyć z zespołem z Veszprem, ale oni mają jeszcze sporo do ugrania, więc na pewno postawią wszystko na jedną kartę, muszą wygrać. W naszej sytuacji wynik już nic nie zmieni, co nie znaczy, że zamierzamy oddać mecz bez walki” – zapewnił.

 

Zdaniem Portugalczyka, ta edycja Ligi Mistrzów, mimo że zakończona awansem do TOP 16, nie była najlepsza w wykonaniu płockiej drużyny. „Mogliśmy lepiej zaprezentować się w kilku meczach i teraz powalczyć o coś więcej. Niestety nie udało się, awansujemy do fazy grupowej z 6. miejsca, będziemy starać się, po meczu z Węgrami, zagrać jeszcze dwa dobre spotkania i powalczyć o wejście do TOP 8”.

 

Drugi trener Orlen Wisły Krzysztof Kisiel jest przekonany, że mecz w Veszprem wcale nie będzie łatwy dla gospodarzy.

 

„To nieprawda, że my nie mamy o co walczyć, walczymy o zwycięstwo, każde jest ważne. Zagrzeb pokazał, że trzeba grać do końca, także wtedy, gdy nie ma już nic więcej do ugrania. Dzięki zwycięstwu Chorwatów w 13. kolejce nad Celje Pivovarna Lasko, my mamy zapewniony awans. Na trybunach kibice będą się bratać z Węgrami, bo od dawna się przyjaźnią, ale jestem pewien, że na parkiecie będzie normalna, twarda walka”.

 

Orlen Wisła ma zapewniony awans do TOP 16 z 6. miejsca. Wynik sobotniego pojedynku, ostatniej kolejki fazy grupowej nic nie zmieni w pozycji wicemistrza Polski. MVM Veszprem ma natomiast tylko jeden punkt straty do Paris Saint Germain i jeden punkt przewagi na trzecim w tabeli Flensburg Handewitt. Francuzi i Niemcy ostatni mecz grają między sobą w Paryżu.

 

Veszprem walczy o pierwsze miejsce w tabeli, Orlen Wisła czeka na rywala w 1/8 finału, czyli drużynę, która zajmie trzecie miejsce w grupie B. Na pewno nie będzie to Barcelona ani Vive Tauron Kielce, prawdopodobnie Vardar, mający teraz 16 pkt. i mecz z Montpellier u siebie lub Rhein Necker Lowen, który zgromadził do tej pory 17 pkt., ale Niemców czeka pojedynek w Barcelonie.

 

Na ostatni mecz fazy grupowej Orlen Wisła wyruszy samolotem w piątek rano do Budapesztu, skąd autokarem dojedzie do Veszprem. Wieczorem trener Cadenas przeprowadzi trening. Na sobotę zaplanowano tylko analizę dotychczasowych spotkań mistrza Węgier. Początek spotkania MVM Veszprem – Orlen Wisła Płock został wyznaczony na godz. 17.00. Płocką drużynę wspierać będzie grupa około 170 kibiców.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze