Łukasz Majchrzyk: Czujecie ulgę, że już startuje liga? Przerwa zimowa jest chyba szczególnie uciążliwa dla piłkarzy?

Adam Duda: To prawda, że piłkarze bardzo niechętnie wyczekują po dość długim urlopie grudniowym zimowych przygotowań. One są dość długie, są z reguły ciężkie. Na pewno uśmiech jest na ustach, liga startuje. To, co się robiło przez cały czas, ma szansę zaowocować.

W rundzie jesiennej pewnie z duszą na ramieniu przystępowaliście do meczu z Zawiszą Bydgoszcz? To spadkowicz z ekstraklasy, a wy byliście zbieraniną piłkarzy. Teraz trzon drużyny okrzepł, a doszło jeszcze kilku ciekawych piłkarzy. Jak teraz podchodzicie do meczu z Zawiszą?

To prawda, że zebraliśmy się bardzo późno i dlatego pierwsze mecze z Dolcanem czy Zawiszą zakończyły się wysokimi porażkami. Szybko stworzyliśmy drużynę i stąd całkiem ciekawe miejsce na półmetku rozgrywek. Dalej naszym celem jest utrzymanie, ale przyszło kilku piłkarzy z przeszłością w ekstraklasie i wiosną możemy osiągać ciekawe wyniki.

Pokusi się pan o przypuszczenia, jakie cele Pogoń może powalczyć? Zajęcie na koniec ósmego, może dziesiątego miejsca jest realne?

Realne jest zawsze, w każdym meczu wyjdziemy po trzy punkty. Nie możemy patrzeć na problemy rywali. Ciężko o deklaracje, ale mogę zapewnić, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani i będziemy walczyć o jak najlepszy wynik.

Zaraz po Zawiszy jest Wisła Płock u siebie. Jesienią przełamaliście się w meczu z tym rywalem. Kalendarz jednak macie bardzo trudny. Lubi pan tak zaczynać rundę?

Na kalendarz nie mam wpływu, ale nawet jakbyśmy go sami układali, to nie ma gwarancji, że byłoby dobrze. Teoretycznie, jeśli teraz mamy trudniejszych rywali, to potem powinni być łatwiejsi. Nie ma na co patrzeć, trzeba punkty zdobywać wszędzie. Jesienią z teoretycznie lepszymi rywalami grało nam się lepiej, a kryzys i cztery mecze bez zwycięstwa przyszedł wtedy, kiedy mieliśmy grać z rywalami niżej w tabeli.

Cała rozmowa z Adamem Dudą w załączonym materiale wideo.