Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że ten pojedynek będzie eliminatorem do walki o pas mistrzowski kategorii półśredniej z Borysem Mańkowskim. Saidov szybko trafił Enomoto, ale nie poszedł za ciosem, bo stracił równowagę. Obaj raczej preferowali walkę w stójce - Szwajcar na początku szukał uderzeń nogą, Saidov za to nastawiał się na prawe sierpowe. Mało było precyzyjnych ciosów, choć w końcówce Enomoto mógł otrzymać dodatkowe punkty... za walory artystyczne. Oczywiście to w formie żartu, ale strzelanie obrotówkami i kilka latających kolan mogło się podobać!

 

Saidov szukał obalenia, szukał i w końcu znalazł! To było po niespełna dwóch minutach rundy. Kiedy Czeczen znalazł się w parterze, to wyprowadził kilka mocnych ciosów łokciem, lecz Szwajcar to twardy zawodnik - zaryzykował i wstał, a następnie nawet obalił rywala! Losy walki zmieniały się z sekundy na sekundę - Saidov nagle znalazł się na górze, a później to Enomoto założył przeciwnikowi dźwignę na kolano. Ten jednak nie odklepał i gong zakończył wysiłek "Helweta".

 

Dwie pierwsze rundy były zupełnie inne - najpierw oglądaliśmy stójkę, a później głównie parter. W trzeciej zaczęło się od tego pierwszego, ciosów było mało, ale więcej siły zachował Saidov. Po dwóch minutach sprowadził walkę na ziemię i tam kontrolował jej przebieg. Enomoto szukał jeszcze ręki, ale uchwyt nie był na tyle silny, by Czeczen dał się na to nabrać.

 

Skrót walki Aslambeka Saidova i Yasubeya Enomoto w załączonym materiale wideo.

 

Przegapiłeś transmisję? Nic straconego! Archiwum znajdziesz TUTAJ!