Ciekaw jestem tłumaczenia rosyjskich łyżwiarzy szybkich. Szarapowa przygotowała dosyć wiarygodną historię o zlekceważeniu uaktualnionej listy zakazanych specyfików, na której od 1 stycznia pojawił się meldonium. Problem w tym, że podobnej historii już nie mogą przedstawić Kuliżnikow z Jelistratowem.

 

Diabeł z pudełka

 

Ten pierwszy zapewne nie mógł odstawić cudownej mikstury, skoro w połowie lutego musiał walczyć w mistrzostwach świata. I bił się z powodzeniem, sięgając po dwa złote medale na 500 i 1000 metrów. Dwa tygodnie później został mistrzem świata w wieloboju sprinterskim. Wcześniej, 20 listopada 2015 roku, jako pierwszy przejechał najkrótszy dystans w zmaganiach panczenistów poniżej 34 sekund (33,98), bijąc rekord świata Jeremy'ego Wotherspoona!

 

Problem w tym, że Kanadyjczyk był genialnym sprinterem i na swój wynik pracował latami – do rezultatu 34,03 doszedł w 2007 roku, kiedy miał już 31 lat, był wicemistrzem olimpijskim, trzykrotnym mistrzem świata i siedmiokrotnym zdobywcą Pucharu Świata. Przez lata udowadniał, że jest wspaniałym zawodnikiem, który przełamał hegemonię Japończyków i na nowo zdefiniował łyżwiarski sprint.

 

Kuliżnikow tymczasem wrócił z dwuletniej dyskwalifikacji. W 2012 roku został zawieszony za stosowanie niedozwolonych środków. Zadebiutował w Pucharze Świata pod koniec 2014 roku i z łyżwiarza, który był 17. na 500 metrów w 2010 roku na mistrzostwach świata juniorów, stał się zdecydowanie najlepszym zawodnikiem dwóch ostatnich sezonów.

 

Po dwóch latach bez startów (oficjalnie, bowiem tajemnicą Poliszynela było, że Rosjanie wystawiali go w wewnętrznych zawodach pod zmienionym nazwiskiem) Rosjanin zaczął jeździć na poziomie najlepszych na świecie?! W sezonie 2014/15 – pierwszym po zawieszeniu – wygrał osiem z dziewięciu biegów, które ukończył (w jednym się przewrócił), został mistrzem świata na 500 metrów, wicemistrzem na 1000 i złotym medalistą w sprinterskim wieloboju. W obecnym sezonie był już nie do pobicia!

 

Cudowny lek

 

Jelistratow to także nieprzypadkowy zawodnik – jest mistrzem olimpijskim z Soczi w sztafecie short tracku na 5000 metrów, mistrzem świata na 1500 i 18-krotnym medalistą mistrzostw Europy na krótkim torze. Wpadł, przyłapany na stosowaniu tego samego specyfiku.

 

– Meldonium na pewno w jakiś sposób pomaga. To specyfik z grupy leków kardiologicznych stosowanych w lecznictwie, ale nie na całym świecie. Nie jest dopuszczony do obrotu na terenie Stanów Zjednoczonych. Meldonium pomaga w sytuacjach niedokrwienia mięśnia serca, poprawia jego ukrwienie i prawdopodobnie jego siłę pracy. Nie do końca wyjaśnione jest działanie stymulujące metabolizm, ale najprawdopodobniej jest to związane z poprawą układu krążenia – tłumaczy profesor Jerzy Smorawiński, przewodniczący polskiej Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie.

 

W środowisku panczenistów od jakiegoś czasu mówiono o preparacie, który miałby poprawiać wydolność zawodników z Rosji, którzy po nieudanych igrzyskach w Soczi ponownie wrócili do czołówki. Teraz wpadł największy gwiazdor, który w kwietniu skończy dopiero 22 lata.

 

Panu już dziękujemy

 

Jeśli doniesienia rosyjskich mediów i światowych agencji prasowych się potwierdzą, runie jedna z najszybszych, najkrótszych i... najgłupszych karier łyżwiarskich w historii. Wszak Kuliżnikow w 2015 roku został wybrany sportowcem roku w Rosji! Teraz jego koledzy z toru nie pozostawiają złudzeń. Jak choćby Norweg Havard Bokko.

 

 

Po lekkoatletach, biathlonistach, łyżwiarce figurowej i Szarapowej, przyszedł czas na łyżwiarzy szybkich z Rosji. Kto następny? W słynnym dokumencie niemieckiej stacji telewizyjnej ARD była dyskobolka Jewgienia Pieczerina mówi: 99 procent najlepszych rosyjskich sportowców jest dopingowanych. Systematycznie!

 

Wpadki Szarapowej i Kuliżnikowa nie muszą więc być ostatnimi. A na pewno nie są przypadkowymi!