- Miałem kilka możliwości, mogłem zaoszczędzić albo stworzyć przyjazne warunki walki Powietkinowi. Zadecydowałem, że walka odbędzie się w Rosji. Nie wiem, kto wygra ten pojedynek, ale ja zrobiłem wszystko co mogłem. Teraz reszta zależy od Powietkina - skomentował Riabiński.

 

Dla Powietkina będzie to drugi pojedynek o światowy czempionat przed własną publicznością. W październiku 2013 roku na gali w Moskwie Rosjanin przegrał wysoko na punkty z Władimirem Kliczko.