W związku z wygraną Piasta Gliwice, Legia zajmowała przed tym spotkaniem drugie miejsce. Podopieczni Stanisława Czerczesowa musieli ten mecz wygrać. Na drodze legionistów stanęła Cracovia, która była rewelacją jesieni. Na wiosnę ”Pasom” wiodło się już gorzej. Mimo to, pojedynek przy Kałuży, zapowiadany był jako hit kolejki.


Wicemistrzowie Polski zaczęli wspaniale. Nemanja Nikolić wypatrzył Guilherme, a ten otworzył wynik spotkania.  Prowadzenie Legii nie trwało długo. Do wyrównania doprowadził Erik Jendrisek. Gra toczyła się w szybkim tempie. Dobre okazje mieli zarówno podopieczni Jacka Zielińskiego jak i goście. Najczęściej szwankowała skuteczność.

Cracovia zaatakowała z większym animuszem i od razu stworzyła sobie kilka świetnych akcji. Zagubiona Legia nie potrafiła się pozbierać . Słabo funkcjonowała obrona gości, mało aktywny był Nikolić. Wegier przeżywa ostatnio kryzys formy. Nie strzelił gola od prawie miesiąca. Przypomnijmy, że dotychczas zdobył on 23 bramki w tym sezonie Ekstraklasy. W meczu z Cracovią, najlepszy snajper ligi zagrał jedynie 70 minut. Mimo przewagi gospodarzy, to Legia wyszła na prowadzenie. Sytuację sam na sam z Grzegorzem Sandomierskim wykorzystał Aleksandar Prijović. Legia wróciła na pozycję lidera i o punkt wyprzedza drugiego Piasta Gliwice.

 

Cracovia – Legia Warszawa 1:2 (1:1)

 

Bramki: Jendrisek 8’ - Guilherme 3’, Prijović 83’

 

Cracovia: Sandomierski - Deleu, Bejan, Polczak, Wołąkiewicz (86. Vestenicky) - Wójcicki (73. Dialiba), Budziński, Covilo, Cetnarski,  Kapustka (81. Karaczanakow) - Jendrisek.

 

Legia:Malarz - Jędrzejczyk, Lewczuk, Rzeźniczak, Hlousek - Guilherme, Jodłowiec, Borysiuk, Prijovic (90+2. Aleksandrow), Kucharczyk - Nikolic (71. Masłowski).

 

Żółta kartka: Cracovia Kraków: Bartosz Kapustka, Deleu. Legia Warszawa: Guilherme, Igor Lewczuk, Michaił Aleksandrow.

 

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).

 

Widzów: 14 000.