Lorenzo narzucał tempo praktycznie od początku do końca trwającego 45 minut treningu, na ostatnim okrążeniu poprawiając swój najlepszy rezultat i kończąc dzień z wynikiem 1:55.440. Jego przewaga nad drugim w czwartek, zespołowym kolegą z ekipy Movistar Yamaha, Włochem Valentino Rossim, wyniosła ponad dwie dziesiąte sekundy. „Byłem wolniejszy niż podczas niedawnych testów tutaj i czuję, że mogę jeszcze podkręcić tempo – przyznał Hiszpan. - Mamy jeszcze pewien zapas, więc jestem spokojny.” Co ciekawe, pod koniec sesji Rossi spędził kilka kółek za dosiadającym Suzuki Maverickiem Vinalesem i na ponad kilometrowej prostej startowej nie był w stanie wyprzedzić Hiszpana. Po wszystkim 37-latek mocno zachwalał młodszego o 16 lat rywala, podkreślając, że widok Vinalesa na podium to tylko kwestia czasu.

 

„Doktor” miał też jednak inne zmartwienia. „Ducati jest od nas o osiem kilometrów na godzinę szybsze na prostej, co może być dużym problemem podczas wyścigu” - powiedział. Faktycznie, najlepsza prędkość Andrei Iannone wyniosła 346 km/h, podczas gdy Rossi wykręcił „jedynie” 338 km/h, co było najlepszym wynikiem zawodnika na maszynie innej niż Desmosedici (szybciej na prostej pojechali też Andrea Dovizioso i Hector Barbera). W tabeli wyników Iannone uplasował się w czwartek na trzecim miejscu, tracąc do swojego rodaka tylko 29 tysięcznych sekundy. Czwarty wynik dnia zanotował Barbera na prywatnym Ducati Desmosedici GP14.2. Hiszpan pod koniec sesji spędził kilka kółek za plecami Rossiego, gdy też podążał za ostatecznie piątym Vinalesem. Z pewnością pomogło to „Barberixowi”, ale warto zaznaczyć, że jego tempo było w Katarze imponujące także podczas testów. Czyżby Hiszpan był w stanie powalczyć w niedzielę o pierwszą piątkę.

 

Dopiero siódmy i nie do końca zadowolony był w czwartek Dani Pedrosa, który do Lorenzo stracił sześć dziesiątych sekundy i zakończył dzień tuż za plecami Pola Espargaro. Nieznacznie wolniejszy był Marc Marquez na kolejnej Repsol Hondzie. Były dwukrotny mistrz świata narzekał po pierwszej sesji na problemy z nową, jednolitą elektroniką. „Wciąż się jej uczymy – powiedział. - Przed treningiem wprowadziliśmy pewną zmianę ustawień elektroniki. Spodziewaliśmy się, że będzie miała bardzo mały wpływ, ale było zupełnie inaczej i straciliśmy przez to sporo czasu.”

 

Hiszpan był także jednym z kilku zawodników, którzy testowali aerodynamiczne skrzydła zamocowane na przednich owiewkach. Jeszcze większe w swojej Yamasze sprawdzał Lorenzo, podczas gdy podobne rozwiązanie otrzymał także Brytyjczyk Bradley Smith, który po drodze zaliczył jednak wywrotkę. Skąd nowa moda na „skrzydlate maszyny”? Niektórzy sugerują, że to kwestia nowej, mniej zaawansowanej elektroniki, w której system zapobiegania unoszeniu się przedniego koła działa mniej wydajnie. Stąd skrzydła, które mają dociskać koło do ziemi na prostych.

 

Oba treningi najmniejszej kategorii Moto3 padły łupem Belga Livio Loi, podczas gdy imponowali debiutanci, Joan Mir i Nicolo Bulega, którzy uzyskali dwa kolejne rezultaty. W Moto2 dzień z najlepszym czasem zakończył zwycięzca sprzed roku, Niemiec Jonas Folger, podczas gdy dwie wywrotki zaliczył jeden z przedsezonowych faworytów, Brytyjczyk Sam Lowes. Były mistrz świata Supersportów sugerował, że opony Michelin kategorii MotoGP zostawiają na torze sporo gumy, co zmienia przyczepność podczas sesji Moto2. „Zabrakło mi zimnej krwi” - przyznał.

 

W piątek zawodników czekają ostatnie treningi wolne; tym razem dwa w klasie MotoGP i po jednym w mniejszych kategoriach. W sobotę kwalifikacje, a w niedzielę rozgrzewki i wyścigi. Bezpośrednie relacje w Polsacie Sport News i na portalu Polsatsport.pl.