Stachowska: To koniec mojego sportowego życia

Piłka ręczna

Kołowa reprezentacji Polski Monika Stachowska była załamana po porażce ze Szwecją, która przekreśliła szanse biało-czerwonych na awans do Rio. - To koniec mojego sportowego życia. Na mistrzostwach Europy już byłam. Ok, są to fajne emocje, ale to już nie to samo. Każdy sportowiec marzy o tym najpiękniejszym, czyli o igrzyskach - powiedziała Stachowska.

- To koniec mojego sportowego życia. Na mistrzostwach Europy już byłam. Ok. są to fajne emocje, ale to już nie to samo. Każdy sportowiec marzy o tym najpiękniejszym, czyli o igrzyskach. Mi akurat nie było to dane. Bardzo się cieszę, że w naszym zespole są takie osoby, które taką szansę jeszcze dostaną. Musi jednak być dobry trener. Przynajmniej taki jaki jest teraz – podkreśliła Monika Stachowska.

 

Zdaniem naszej obrotowej mecz z Rosją był o wszystko. Reprezentantki Polski kosztował on bardzo wiele sił. – W ostatnich dwóch minutach zabrakło nam skuteczności rzutowej i przegrałyśmy. To był dla nas olbrzymi wysiłek fizyczny. Mecz po meczu z topowymi zespołami świata miał wpływ na naszą postawę – dodała.

 

Stachowska z sarkazmem przyrównała spotkania z Meksykiem do treningu tlenowego. Najpierw miały go Szwedki, a następnego dnia Rosjanki. Terminarz Biało-czerwonych był zdecydowanie trudniejszy.

 

– Szkoda, że polityka jest wszędzie. Żałuję, że nie udało się zorganizować tego turnieju w Polsce. Pozostaje mi teraz trzymać kciuki za naszych panów. Bo oni mogą teraz spełniać moje marzenia – zakończyła.

 

W załączonym materiale skrót meczu Polska - Szwecja.

psl, zprp.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze