Trener Budowlanych Łódź: Półfinał trudniejszy niż finał

Siatkówka
Trener Budowlanych Łódź: Półfinał trudniejszy niż finał
fot.Cyfrasport

Dla nas półfinał będzie trudniejszy niż ewentualny finał. Ale będziemy o niego walczyć – powiedział przed Final Four Pucharu Polski w Kaliszu trener Budowlanych Łódź Jacek Pasiński. W sobotę jego podopieczne zmierzą się z Chemikiem Police.

Prezes Budowlanych Marcin Chudzik podkreślił, że łódzkiej drużynie bardzo zależało na występie w turnieju finałowym Pucharu Polski, do którego dostała się eliminując m.in. Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. - Po tym jak straciliśmy szansę walki o medale w ekstraklasie, chcieliśmy udowodnić, że nasze aspiracje są większe niż gra o 5. miejsce. W lidze nie udało nam się dostać do czwórki, ale jesteśmy wśród najlepszych polskich zespołów w Final Four PP. Cieszymy się, że możemy uczestniczyć w święcie siatkówki w Kaliszu. To dla nas duże wyróżnienie, lecz nie zadowalamy się samym awansem do turnieju i wierzę, że to nie było nasze ostatnie słowo – wyjaśnił.

 

W sobotnim półfinale łodzianki zmierzą się z Chemikiem Police, który w dwóch ostatnich sezonach sięgał po mistrzostwo Polski, a w obu ligowych meczach obecnych rozgrywek pokonał Budowlanych 3:0 i 3:1. M.in. dlatego w łódzkim klubie nie mówią głośno o celach w kaliskim turnieju. - Nie wybiegamy myślami dalej, bo dla nas półfinał będzie trudniejszy niż ewentualny finał. Ale będziemy o niego walczyć. Trafiliśmy na faworyta każdych rozgrywek w Polsce i nie tylko. Chemik to zespół gwiazd. W sobotę musimy o tym zapomnieć, zagrać najlepiej jak potrafimy, cieszyć się siatkówką i przede wszystkim walczyć o każdy punkt. Wtedy wszystko jest możliwe, tym bardziej, że to tylko jeden mecz – zaznaczył trener łodzianek.

 

Dodał, że jego podopieczne "nie mają nic do stracenia, bo to Chemik musi". Szkoleniowiec uważa, że drużyna jest w dobrej formie, o czym świadczą trzy ostatnie wygrane za trzy punkty. - Wreszcie nikt nie narzeka na urazy i mam do dyspozycji wszystkie dziewczyny – podkreślił Pasiński.

 

Prezes Budowlanych liczy zaś, że w wyeliminowaniu faworyzowanego przeciwnika Budowlanym pomoże doping kibiców. Jak powiedział, do Kalisza z Łodzi na sobotni mecz fani przyjadą trzema autokarami. Dodatkową motywacją mają być premie "zapisane indywidualnie w kontraktach".

 

Zdobycie Pucharu Polski to największy sukces w historii Budowlanych. Drużyna z Łodzi po to trofeum sięgnęła w 2010 roku wygrywając turniej w Poznaniu. Zdaniem prezesa Chudzika rywalizacja w Kaliszu to będzie "zupełnie inna historia". - Pięć lat temu łatwiej było zwyciężyć, bo w lidze nie było takich potęg jak Chemik, czy PGE Atom Trefl Sopot. Dziś polska siatkówka klubowa jest nieporównywalnie mocniejsza, ale to nie znaczy, że nie wolno nam marzyć o powtórzeniu sukcesu sprzed pięciu lat – powiedział.

 

Mecz Budowlanych z Chemikiem rozpocznie się w sobotę o godz. 14.45. W drugim półfinałowym spotkaniu o godz. 18.00 Polski Cukier Muszynianka Enea zmierzy się z PGE Atomem Trefl Spot. Finał zaplanowano na niedzielę, godz. 14.45.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze