Lech przed trzema tygodniami pokonał po bramce Vladimira Volkova pierwszoligowe Zagłębie 1:0. Skromne zwycięstwo oznacza, że w Sosnowcu kibice mogą być świadkami niemałych emocji. Tym bardziej, że sosnowiczanie sprawili już niespodzianki w rozgrywkach, eliminując Górnika Zabrze i Cracovię.

 

Kapitan poznańskiego zespołu Łukasz Trałka nie ukrywa, że zdobycie Pucharu Polski to najkrótsza droga do Ligi Europy.

 

"Czeka nas jeden z najważniejszych meczów w ostatnim czasie, zdajemy sobie sprawę z rangi tego spotkania. Jesteśmy krok przed finałem i wiemy, co też daje zdobycie pucharu" - powiedział pomocnik przed wyjazdem do Sosnowca.

 

Jak przyznał, Zagłębie w pierwszym meczu postawiło twarde warunki.

 

"To był bardzo trudny mecz, a Zagłębie też miało swoje sytuacje w pierwszym meczu. Takie spotkania z zespołami z niższych lig trzeba też rozgrywać w głowie. Nie wiem, jakie założenia będą mieć sosnowiczanie, ale jestem przekonany, że to my będziemy stroną dominującą. Chcemy strzelić pierwsi bramkę, wówczas ten mecz będzie inaczej wyglądać" - stwierdził.

 

W rewanżowym meczu szkoleniowiec poznanian Jan Urban nie będzie mógł skorzystać z kilku zawodników. Zabraknie Dawida Kownackiego, Macieja Wilusza, Hiszpana Sisiego oraz trenujących indywidualnie Szymona Pawłowskiego i Marcina Robaka.

 

Poznaniacy ostatnio rozczarowują w lidze. Przegrali z rzędu dwa spotkania przed własną publicznością, ale Trałka uważa, że prawo udziału w europejskich pucharach jego drużyna może wywalczyć także poprzez zajęcie miejsca na podium ekstraklasy.

 

"Mimo dwóch ostatnich porażek ta droga nie została zamknięta. Po podziale punktów strata nie będzie aż tak duża, by nie była do odrobienia. Wiemy jak wyglądała ostatnio nasza sytuacja kadrowa, ale też nie chce wszystkiego zrzucać na krótką ławkę. W tym składzie, w którym jesteśmy, powinniśmy w tych dwóch ostatnich meczach wyglądać lepiej" - podkreślił lechita.

 

Mecz w Sosnowcu rozegrany zostanie we wtorek o godzinie 18.00; transmisja - Polsat Sport, Polsat Sport News. W drugim półfinale Zawisza Bydgoszcz w środę (o godzinie 18.00; transmisja - Polsat Sport, Polsat Sport News) podejmować będzie Legię Warszawa. W pierwszym meczu legioniści wygrali 4:0.