W kwalifikacyjnym turnieju wystąpią także: 11. zespół ostatnich mistrzostw Europy Macedonia, wicemistrz Afryki i uczestnik turnieju olimpijskiego w 2012 roku Tunezja (w Londynie zajęła ósme miejsce) oraz trzecia drużyna mistrzostw Ameryki Chile. Do Rio de Janeiro pojadą dwie najlepsze ekipy.

 

Biało-czerwoni przygotowują się do tego turnieju od piątku w Gdańsku. Trener Tałant Dujszebajew powołał na zgrupowanie 22 zawodników, z których siedmiu ma za sobą start na igrzyskach olimpijskich. W 2008 w Pekinie, poza Szmalem, grali także bracia Bartosz i Michał Jureccy, Mateusz Jachlewski, Krzysztof Lijewski, Marcin Wichary oraz Karol Bielecki. W stolicy Chin biało-czerwoni zajęli piąte miejsce.

 

- My już nie możemy kalkulować. Wiem, że dla mnie i dla mojego pokolenia są to ostatnie igrzyska, na które mamy szansę się załapać, dlatego chcemy zrobić wszystko, aby awansować do Rio. Trzeba o to walczyć z całych sił, bo warto spełniać marzenia - przyznał bramkarz Vive Tauron Kielce.

 

W pierwszym meczu gospodarze zagrają w piątek o godzinie 20.30 w Ergo Arenie z Macedonią. Podczas styczniowych mistrzostw Europy biało-czerwoni pokonali tę drużynę 24:23. W sobotę Polacy zmierzą się z Chile, a w niedzielę z Tunezją.

 

- Jeszcze nie analizowaliśmy spotkania z Macedonią, ale to właśnie ta drużyna wydaje się być w tym turnieju najtrudniejszym rywalem. Wiemy jednak, że podczas tej imprezy nie można lekceważyć żadnego zespołu - ocenił.

 

37-letni golkiper bardzo zadowolony jest z podwójnej, zarówno w klubie jak i reprezentacji, współpracy z trenerem Dujszebajewem.

 

- To jest naprawdę znakomity fachowiec. Teraz wprowadza w kadrze swoje zasady, ale my wiemy, jak zachowuje się, kiedy na boisku dzieje się coś nie po jego myśli. Wtedy naprawdę potrafi się zmienić, jednak my bardzo go szanujemy. Jest to bowiem osoba, która, mamy nadzieję, poprowadzi polską piłkę ręczną na olimpijskie szczyty - stwierdził.

 

We wtorek kapitan polskiej reprezentacji przeszedł jeszcze badania rezonansem magnetycznym. - Wszystko jest w porządku i mój udział w turnieju nie jest zagrożony - zapewnił Szmal.