Nowo powstała organizacja non profit o nazwie International eGames Committee (IEGC) ma być nadzorowana przez MKOL i co cztery lata organizować turnieje w miastach, które są gospodarzami tradycyjnych Igrzysk.

 

„eGames będzie nową szansą dla graczy z Wielkiej Brytanii na pokazanie swojego talentu na szczeblu międzynarodowym” - mówi brytyjski minister kultury Ed Vaizey w specjalnym oświadczeniu - „Imponują mi ambicje IEGC i ich starania o sprawienie, że Wielka Brytania będzie wiodącym krajem na rynku esportowym”.

 

W pierwszym, zaplanowanym na nadchodzące wakacje, turnieju w Rio zmierzą się drużyny z Brazylii, Wielkiej Brytanii, Kanady i USA, ale organizatorzy mają nadzieje że te następne będą już miały globalny zasięg.

 

Organizatorzy nie przewidują nagród pieniężnych, więc nowemu turniejowi ciężko będzie rywalizować z najważniejszymi wydarzeniami z esportowego kalendarza. Organizatorzy nie mają jeszcze skonkretyzowanych planów na aktywizowanie profesjonalnych graczy, ale – jak sami zapowiadają – zmieni się to w ciągu najbliższych miesięcy. Turniej zostanie najprawdopodobniej zaplanowany tak, by nie kolidować z najważniejszymi turniejami w roku.

 

Brytyjski rząd wychodzi naprzeciw pojawiającym się trendom, a Ed Vaizey zostaje najprawdopodobniej pierwszym konserwatywnym politykiem, z którego ust pada słowo „esport”. Najbardziej zyskają na tym nie brytyjscy politycy, a branża sportów elektronicznych.