W pierwszym secie aktywniejsi byli podopieczni Marka Lebedewa. To oni co jakiś czas odskakiwali kielczanom na kilka punktów. Mimo to za każdym razem rywale prowadzili skuteczny pościg. Ułatwiali im to gospodarze, którzy nie ustrzegli się błędów. Niemalże do samego końca gra toczyła się punkt za punkt. Finisz należał jednak do Effectora; skuteczny atak Sławomira Jungiewicza pozwolił zawodnikom trenera Daszkiewicza wygrać 25:23.

W drugiej partii Jastrzębski ruszył do ataku i doprowadził do wyrównania. Zwycięstwo 25:21 uśpiło jednak mistrzów Polski z 2004 roku, którzy w trzecim secie przegrali bardzo wyraźnie. Całą rozgrywkę zawodnicy Effectora utrzymywali nad rywalami bezpieczną przewagę, ostatecznie triumfując 25:15. Jastrzębski szczególnie słabo radził sobie w ataku (w trzech partiach popełnili aż czternaście błędów w ataku). Czwarty set również miał dość jednostronny przebieg, tyle że tym razem w roli chłopców do bicia wystąpili goście. Od stanu 12:11 gospodarze wygrali cztery kolejne piłki i uzyskanej wówczas kilkupunktowej przewagi już nie oddali.  

O zwycięstwo w meczu siatkarze walczyli więc w tie-breaku. Ostatni set był bardzo wyrównany, a szala przechyliła się na stronę gości w samej końcówce po nieudanych zagraniach Macieja Muzaja. Atakujący gospodarzy najpierw, przy remisie po 11, trafił w antenkę, a w ostatniej akcji meczu został zatrzymany przez podwójny blok gości. Tym samym piąte zwycięstwo w sezonie padło łupem kielczan, którzy dzięki uciekli z ostatniego miejsca w tabeli, spychając na nie MKS Będzin. Ekipa z Zagłębia może jednak jeszcze powiększyć swój dorobek punktowy, bo we wtorek gra z Lotosem Trefl Gdańsk mecz, który zakończy sezon zasadniczy PlusLigi.

PlusLiga, 26. kolejka:
Jastrzębski Węgiel - Effector Kielce 2:3 (23:25, 25:21, 15:25, 25:17, 14:16)

Jastrzębski: Derocco 8, Hain 16, Masny 3, Muzaj 32, Sobala 9, van Lankvelt 9 - Popiwczak (libero) - Formela 1, Szafranowicz 1, Bachmatiuk, Boruch, Gil, Mihułka, Strzeżek

Effector: Bieniek 7, Buchowski 4, Jungiewicz 17, Kędzierski 3, Stolc 18, Takvam 10 - Sobczak (libero) - Witiuk 7, Biniek, Gontarewicz, Maćkowiak, Orobko, Więckowski.

Widzów: 853. Sędziowie: M. Gadzina, M. Kolendowski.
MVP: Sławomir Jungiewicz