Mateusz Borek: To twój czwarty raz w Barclays Center. Co sądzisz o swoim przeciwniku, bo wszyscy twierdzą, że Spence Jr jest przyszłością boksu. Porównywany jest wręcz do Floyda Mayweathera.

Chris Algieri: Dokładnie - czwarty raz i z pewnością będzie on moim najlepszym. Mój rywal może być nazywany przyszłością boksu, bardzo proszę, jednak my wychodzimy do ringu tu i teraz. W tej chwili to ja będę faworytem do zwycięstwa i nie zamierzam dawać mu taryfy ulgowej. Jestem w świetnej formie, znakomicie przepracowałem obóz przygotowawczy i jestem gotowy na zaciętą walkę z wielką ilością ciosów.

Śledzisz troszkę polski boks? Znasz naszego czempiona, Krzysztofa Głowackiego?

Zdecydowanie! Uważam, że jest fantastycznym walczakiem. Jego starcie z Marco Huckiem było jednym z lepszych pojedynków ubiegłego roku. Głowacki pokazał wielką determinację i moc, wygrywając walkę mimo wcześniejszego lądowania na deskach. Stworzą z Cunninghamem wielkie widowisko, życzę mu oczywiście jak najlepiej.

Jak twoim zdaniem będzie wyglądać ten pojedynek? Co sądzisz o rywalu Głowackiego?

Cunningham ma za sobą przede wszystkim gigantyczne doświadczenie. Był już mistrzem świata, więc zna to uczucie. Ma imponujący zasięg i świetnie porusza się na nogach, ma duże wyczucie w skracaniu dystansu. To będzie trudny rywal dla waszego pięściarza.

Jak wielu fanów z Long Island przybędzie do hali by cię wspierać w walce wieczoru?

Wszyscy! Będzie niezwykle głośno!

Cała rozmowa z Chrisem Algierim w załączonym materiale wideo.