Gra pierwsza była powolnym marszem po wygraną G2. Po zdobyciu stabilnej przewagi w złocie drużyna G2 po prostu ciągle wygrywała potyczki i zdobywała kolejne cele na mapie. Kim „Trick” Gang-yun i Luca „perkz” Perkovic zakończyli mecz ze statystykami kolejno 7/2/4 i 7/1/4 i byli najistotniejszymi autorami sukcesu G2.

 

Origen zaliczyło powrót w drugiej grze, gdy zdołało się wstrzelić w błędy popełnione przez Kikisa i spółkę. Teleporty Perkza nie zawsze działały tak jak powinny, a Trick nurkował zbyt głęboko w przeciwną drużynę. Z inhibitorem zniszczonym w 18 minucie G2 nie było w stanie powstrzymać zapędów Origen.

 

G2 wróciło do gry w swoim, agresywnym stylu i egzekwowała swój plan gry na najsłabszych punktach Origen. Tristan „PowerOfEvil” Schrage skończył ze statystykami 0/5/3, a Jesper „Zven” Svenningsen 2/5/5. Z dwoma kluczowymi zawodnikami z tyłu Origen nie było w stanie wygrywać gier. G2 wygrało trzecią grę w 30 minucie i doprowadziło do stanu 2-1.

 

W czwartej grze drużyna Origen zmieniła mid lanera. Enrique „xPeke” Cedeno Martinez pojawił się na środkowej alei i w 18 minucie miał statystyki 4/0/3. Jednak pewne siebie G2 nie było przerażone. Gdy Origen próbowało zdobyć barona, G2 nie miało problemu z przejęciem tego celu. O ile pierwszy baron nie zrobił ogromnej różnicy, to drugi zdecydowanie tak.

 

G2 udało się go zdobyć i uderzyć w Origen z pełną mocą. Z dwoma zabójstwami i wzmocnieniem barona G2 nie miało problemów z ostatnim tego dnia wejściem do bazy przeciwników.

 

G2 zdobywa 90 punktów potrzebnych do zakwalifikowania się na Mistrzostwa Świata oraz pewne miejsce w turnieju Mid-Season Invitational. Origen zdobywa 70 punktów za drugie miejsce.