Tak jest, to prawda. Dodd miał świetną sytuację, nie musiał martwić się interweniującym obrońca, lecz do bramki nie trafił. Nie tracił jednak czasu na zamartwianie się, jako że wylądował blisko kibiców, którzy chcieli go pocieszyć. Zaoferowali mu nawet... piwo, z którego piłkarz bardzo chętnie skorzystał. To mu zdecydowanie pomogło...

Ostatecznie jego drużyna wygrała z Hailsham Town aż 11:1 i przyklepała zwycięstwo w rozgrywkach Southern Combination Football League. - Nie znałem kibica, ale trzymał piwo, więc po prostu je chwyciłem! Nie sądzę, by mu się to spodobało, ale powiedziałem, że później odkupię mu jedno w barze - powiedział z uśmiechem Dodd. 

 

Dodd zakończył sezon z dorobkiem 32. goli, ale widzi zabawną stronę swojej wpadki. - Zazwyczaj trafiasz na okładki po bramkach, a nie po takich pudłach! - powiedział.