Głowacki pokonał Amerykanina jednogłośnie na punkty podczas gali w Nowym Jorku. Jego rywal czterokrotnie lądował na deskach.

 

- Przede wszystkim trzeba się cieszyć, że Krzysiu obronił pas w świetnym stylu. Cztery nokdauny. Było ciężko pod koniec walki, można wnioskować to po jego chorobie - powiedział Szpilka.

 

Jeszcze niedawno wydawało się, że kolejnym rywalem "Główki" będzie Oleksandr Usyk (9-0, 9 KO). Ukrainiec doznał jednak kontuzji. W tej sytuacji Szpila chciałby zobaczyć 29-latka w ringu z mistrzem WBA Lebiediewem. Rosjanin może mieć niedługo dwa pasy, bo w maju zmierzy się z mistrzem federacji IBF Victorem Emilio Ramirezem (22-2-1, 17 KO).

 

- Liczę w głębi serca, bo coś tam słyszałem, że jest możliwa unifikacja z Lebiediewem. Wyobraźcie sobie tych dwóch wojowników. I nawet większe szanse dawałbym "Główce" w tej walce. Jest na co czekać - zauważył "Szpila".