Chemik - Atom 3:1. Początek walki o mistrzostwo zdecydowanie dla mistrzyń

Siatkówka

W finale OrlenLigi kibiców mamy powtórkę z poprzedniego sezonu. Czy Chemik Police zdobędzie trzeci z rzędu tytuł mistrza Polski? Po pierwszym meczu finału jest zdecydowanie bliżej triumfu. Nie chodzi o samo zwycięstwo, ale o styl, w jakim się to dokonało.

Faworytem tej rywalizacji jest drużyna Chemika Police, która w ostatnich sezonach zdominowała rywalizację w Polsce. W ostatnich trzech latach to już trzeci finał siatkarek z Polic (dwa wcześniejsze zakończyły się zdobyciem tytułu mistrza Polski). Nie zmieniło tego nawet zamieszanie w trakcie sezonu, związane ze zwolnieniem trenera Giuseppe Cuccariniego.

 

Drużynę prowadzi teraz ledwie 30-letni Jakub Głuszak, któremu jednak udało się poukładać drużynę, złożoną niemal w całości z gwiazd i nawet zdobyć Puchar Polski. W finale, rozgrywanym w Kaliszu, Chemik pokonał właśnie PGE Atom Trefl Sopot 3:1. Było to czwarte w tym sezonie zwycięstwo Chemika nad Atomem. Najbardziej zacięte spotkanie obie drużyny stoczyły w Ergo Arenie, gdzie Chemik wygrał 3:2.

 

Czy Atom stał w takim razie w pojedynku na straconej pozycji? Pierwszy set pierwszego meczu finału zdawał się temu zaprzeczać. Siatkarki Atomu zaczęły bardzo dobrze, od prowadzenia, a trener Głuszak szybko musiał poprosić o przerwę. Do końca pierwszej partii walka toczyła się punkt za punkt. Ostatecznie zwyciężył Chemik.

 

W drugiej partii gospodyniom poszło już łatwiej, ale zamiast potem postawić pieczęć i wygrać 3:0, wypuściły w końcówce seta zwycięstwo z rąk. Kilka złych decyzji rozgrywającej, kilka niedokładnie uderzonych piłek i nagle w Azoty Arenie zrobiło się nerwowo. Nerwy trwały jednak tylko krótką chwilę, bo zdenerwowane mistrzynie w czwartym secie rozniosły swoje rywalki. W pewnym momencie prowadziły już 11:1 i do samego końca utrzymały bezpieczną przewagę. Jeżeli ten set pokazał rzeczywistą różnicę między oboma zespołami, to finał nie powinien potrwać długo.

 

Chemik Police - PGE Atom Trefl Sopot 3:1 (25:21, 25:13, 26:28, 25:9)

Łukasz Majchrzyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze