Mam nadzieję, że będziemy się cieszyć po sobotniej wygranej. Nasza drużyna jest systematycznie budowana od kilku lat. Jesteśmy podobnym zespołem, jak rok temu, choć z większym doświadczeniem i jeszcze bardziej zgranym. Znamy rywali, graliśmy z nimi rok wcześniej - powiedział kapitan reprezentacji Marcin Kolusz.

 

W piątek kadrowicze trenowali w Spodku, wzięli udział w sesji fotograficznej, a potem w odprawie taktycznej poświęconej Włochom. Wszystko wskazuje na to, że inauguracyjny mecz biało-czerwonych obejrzy komplet 9 tysięcy widzów. Kolejnymi rywalami zespołu trenera Płachty będą Korea Południowa, Słowenia, Austrią i Japonia. Awans do elity wywalczy jedna lub dwie drużyny.

 

Wszystko zależy do tego, jak spiszą się reprezentacje Francji i Niemiec. Kraje te są współgospodarzami mistrzostw świata elity w 2017 roku i dlatego nie mogą zostać zdegradowane. W majowym czempionacie obie wystąpią w grupie B. Jeśli uplasują się na dwóch ostatnich pozycjach, wtedy do Dywizji 1B spadnie tylko najsłabsza drużyna z grupy A i w tej sytuacji awansuje tylko zwycięzca katowickiego turnieju.

 

Ostatni zespół katowickiego turnieju spadnie do Dywizji 1B. W ubiegłym roku Polska również była gospodarzem mistrzostw. W turnieju w Krakowie promocję do elity uzyskały reprezentacje Kazachstanu i Węgier. Biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce. Mecz decydujący o awansie przegrali z Madziarami 1:2.

 

Polacy w elicie ostatni raz grali w 2002 roku.

 

Program sobotnich meczów MŚ Dywizji 1A:
   
   Japonia - Słowenia (godz. 13.00)
   Polska - Włochy (16.30) 
   Korea Płd. - Austria (20.00).