Pewni siebie piłkarze Laurenta Blanca nie kalkulowali i od początku zabrali się do szturmowania bramki Vincenta Enyeamy. "Mastify" przyjmowali ich ataki na własnej połowie by po chwili także zaatakować. Trzeba pzyznać, że Rene Girard świetnie poukładał zespół - zawodnicy dobrze się uzupełniali i dynamicznie przemieszczali się po boisku. W 24. minucie "LOSC" poważnie zagrozili bramce strzeżonej przez Salvatore Sirigu, który dobrze wyczuł intencje strzelca i sparował groźny strzał. W końcu nieskutecznych w pierwszej połowie Zlatana Ibrahimovicia i Angela di Marię wyręczył Javier Pastore, który strzałem zza "szesnastki" nie dał szans bramkarzowi. Do przerwy wynik utrzymał się.

Na początku drugiej części spotkania nierozsądny faul tuż przed własnym polem karnym popełnił Adrien Rabiot. Do piłki podszedł Djibril Sidibe, który po chwili pięknym strzałem nie dał szans Sirigu. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Adrien Rabiot. To był impuls do bardziej zdecydowanych ataków Lille w wyniku których golkiper PSG musiał się sporo napracować. Obydwaj szkoleniowcy długo czekali ze zmianami. W końcowym fragmencie gry na murawie zameldowali się Marco Veratti oraz David Luiz. Końcówka należała jednak do piłkarzy Lille, którzy postawili wszystko na jedną kartę, ale nie udało im się odmienić losów tego spotkania i to PSG wzbogaciło się o 6 w historii klubu, a 3 z rzędu Puchar Ligi.

Paris Saint-Germain - Lille OSC 2:1 (1:0)

Bramki: Pastore 40', di Maria 74' - Sidibe 49'

PSG: Sirigu, Aurier, Marquinhos, Silva, Kurzawa, Pastore (Luiz 81'), Rabiot, Matuidi, Moura (Veratti 75'), di Maria (Cavani 90'), Ibrahimović

LOSC: Enyeama, Corchia, Basa, Soumaoro, Sidibe, Mavuba (Lopez 77'), Amadou, Obbadi, Amalfitano, Boual, Eder

Żółte kartki: Aurier 20', Rabiot 48', 70' - Amadou 70'