Tyle nie strzelał nawet w barwach Ajaksu, gdzie w rekordowym sezonie zdobył 49 bramek w 48 meczach we wszystkich rozgrywkach w sezonie 2009-2010. Poziom, na który obecnie wzniósł się Suarez do tej pory należał tylko do Leo Messiego i Cristiano Ronaldo - nawet oni w bieżących rozgrywkach ustępują napastnikowi Barcelony.

34 ligowe bramki dają mu tymczasowy tytuł najlepszego strzelca Europy - o dwie bramki mniej ma Zlatan Ibrahimovic, o trzy mniej Ronaldo. Do tak okazałego dorobku dołożył aż 15 asyst, co daje mu bezpośrednie uczestnictwo przy niemal połowie bramek zdobytych przez Barcę (102).

Barcelona po fatalnym okresie, w którym roztrwoniła ligową przewagę i odpadła z Ligi Mistrzów wróciła na właściwe tory w kosmicznym stylu. Zwycięstwa 8:0 nad Deportivo La Coruna i 6:0 nad Sportingiem Gijon dały jasny sygnał, że Barca wciąż prowadzi w wyścigu po mistrzostwo. W obu meczach Suarez trafił do siatki czterokrotnie, ponadto dołożył do tego trzy asysty.

To daje mu bezpośredni udział przy bramce swojego zespołu co 17 minut (!). Wyczyn staje się jeszcze bardziej wyjątkowy jeśli dodamy, że te dwa spotkania Barcelona zagrała na przestrzeni zaledwie 72 godzin.
Nigdy wcześniej nie zdobyłem czterech goli w dwóch kolejnych meczach. Nawet na treningach!