Bielecki kontuzji kolana nabawił się w pierwszym meczu między drużynami, kiedy przewrócił się na parkiet. Po upadku na Polaka nieszczęśliwie nadepnął jeszcze Holger Glandorf, a Bielecki nie wrócił na boisko. Spotkanie ostatecznie zakończyło się remisem 28:28, co w nieco korzystniejszych okolicznościach stawia mistrza Polski, który sprawę awansu będzie miał w swoich rękach podczas rewanżu w Kielcach.

Tuż po zakończeniu spotkania Bieleckiego przebadał zaprzyjaźniony lekarz FC Barcelona Lassa, która swój mecz w Niemczech zagrała w niedzielę. Polecił Polakowi kilka dni odpoczynku, wykluczając jego powrót na parkiet w najbliższym spotkaniu Vive. Polskich kibiców uspokaja trener zespołu i selekcjoner biało-czerwonych, Tałant Dujszebajew:
Nie jest to poważny uraz, jednak gra Karola w środowym rewanżu jest wykluczona.