Pierwsza mapa, de_miragerozpoczęła się niekorzystnie dla polskiej ekipy, która przegrała rundę pistoletową. Trzeba powiedzieć, że drużyna grająca pod wodzą Filipa 'NEO' Kubskiego zdążyła nas już do takiego obrotu spraw przyzwyczaić. Na całe szczęście od drugiej rundy wszystko szło po pomyśli Virtus.pro, które znakomicie przeprowadzało ataki na bombsite'y i uniemożliwiało złapania swojego "momentum" przez rywali. Konsekwencja taktyczna i determinacja pozwoliły naszym rodakom uzyskać wynik 12:3 do przerwy. Po zmianie stron Polacy pozwolili Amerykanom na wygranie jedynie trzech rund, co ostatecznie dało bardzo pewny rezultat 16:6.

W tym momencie wszyscy zastanawiali się, czy powtórzenie tego wyczyny będzie możliwe na drugiej lokacji - de_inferno. Tutaj dobrą, zwycięską serię kontynuowali biało-czerwoni, którzy cały czas kontrolowali przebieg spotkania i ani myśleli zwalniać tempa. Znów przed zmianą stron mieliśmy w rękach bardzo dobry wynik - 12:3. W drugiej rundzie pistoletowej na chwilę obudzili się zawodnicy zza oceanu, którzy zdołali objąć inicjatywę i ugrać kilka rund. Virtus.pro wyraźnie jednak miało rękę na pulsie i wyczekało odpowiedni moment, który pozwolił im wrócić na właściwe tory. Ostatecznie wynik 16:8 stał się faktem, a to oznaczało 2:0 w punktacji generalnej i awans naszych zawodników do półfinału turnieju!