W tym sezonie sytuacja w czołówce jest wyjątkowo napięta. Prym wiodą Middlesbrough, Brighton oraz Burnley. Jako że te dwie pierwsze drużyny straciły w tej kolejce punkty, przed "The Clarets" pojawiła się znakomita szansa, by postawić stempel przy powrocie do Premier League. Wystarczyło wygrać z QPR, które plasowało się w środku stawki.

Burnley nie jest typem zespołu, który strzelałby zawrotną ilość goli i tak też było w tym przypadku. Wystarczyło jedno trafienie Sama Vokesa i gospodarze mogli świętować. Nie oznacza to jednak, że "The Clarets" wygrają Championship, gdyż na kolejkę przed końcem mają dwa punkty przewagi nad Middlesbrough i Brighton, które zmierzą się w ostatniej serii gier o bezpośredni awans do Premier League.