Nie był to finał marzeń, bo obu drużynom raczej więcej nie wychodziło, niż wychodziło, ale ostatecznie zwycięsko z tego boju wyszła Legia. Jedynego gola strzelił Aleksandar Prijovic, który wykorzystał fakt, że piłka niefortunnie odbiła się od interweniującego Karola Linettego. Sędzia Szymon Marciniak przedłużył spotkanie aż o dwanaście minut - później dorzucił kolejne 120 sekund - lecz w końcu zagwizdał po raz ostatni.

Piłkarze Legii mogli się więc cieszyć, a po odebraniu pamiątkowych medali oraz trofeum ruszyli na murawę, by świętować razem z kibicami. Ci stanęli na wysokości zadania i odśpiewali "Sen o Warszawie". Żadne słowa tego nie opiszą, to po prostu trzeba posłuchać, bo ciarki na plecach są gwarantowane!