Sekret Lewandowskiego: Zaczynam obiad od deseru!

Piłka nożna
Sekret Lewandowskiego: Zaczynam obiad od deseru!
fot. PAP

W ostatnim numerze popularny francuski tygodnik przeprowadził duży wywiad z kapitanem reprezentacji Polski. Poznajemy w nim sekrety jego równej formy oraz ważnej roli jego żony. Dowiadujemy się również, że jego idolem był francuski napastnik Thierry Henry. Marzy mu się też gra w Anglii i Hiszpanii. Jego zdaniem Polska może sprawić niespodziankę na Euro 2016.

Czy w wieku 27 lat osiągnął Pan szczyt swoich piłkarskich możliwości?

 

Robert Lewandowski: Jestem przekonany, że nie! Najlepsze lata są jeszcze przede mną… Sporo się nauczyłem, mam jednak wrażenie, że mój margines postępu jeszcze się nie wyczerpał.

 

Z których napastników czerpie Pan natchnienie?

 

Thierry Henry zawsze był moim idolem, szczególnie kiedy grał w Arsenalu. Oglądałem jego mecze! Imponował mi sposobem poruszania się po boisku, elegancją w operowaniu piłką, ale szczególnie podziwiałem błyskawiczne przyspieszenie. Zawsze był tam, gdzie miał być w odpowiedniej chwili. Zawsze byłem pod wielkim wrażeniem jego inteligencji w grze, do tego był on niesamowicie dobry technicznie.

 

Wśród aktualnych gigantów, gdzie widzi Pan dla siebie miejsce? Czy Złota Piłka jest dla Pana celem?

 

Jak najbardziej! Jeżeli Bayern wygra wszystko, a Polska sprawi niespodziankę na Euro 2016, a mnie uda się sporo nastrzelać, to będę miał swoją szansę. Byłbym szczęśliwy, utrzymując to trofeum. Byłby to wielki honor!

 

Jedną z Pana cech jest unikanie kontuzji. Ma Pan jakiś sekret?

 

Nie jestem w tym osamotniony. Popatrzcie na Thomasa Muellera! Mam szczęście, ale z drugiej strony staram się prowadzić higieniczny tryb życia, konserwuję swoje ciało i dobrze odpoczywam między meczami.

 

Mówi się, że Pana żona, mistrzyni karate w Polsce, odgrywa istotną rolę w Pana karierze?

 

Prawdę mówiąc, kiedy jednemu z nas coś jest nie tak, to drugi stara się szukać sposobu, żeby sytuacja się polepszyła. Dużo korzystam na poradach mojej żony, szczególnie w dziedzinie dietetyki. Od trzech-czterech lat przygotowuje obiady tylko pod kątem potrzeb mojego organizmu. Żadnych zbędnych dodatków. Kilka miesięcy temu poczułem się zmęczony, osłabiony, a żona zmieniła całkowicie sposób odżywiania. Mam świetne samopoczucie.

 

A jak to wygląda konkretnie?

 

Spożywam obiad w odwrotnej kolejności dań: zaczynam przez deser, a kończę przez przystawkę jak np. sałata lub surówka.

 

Pracował Pan z dwoma wielkimi fachowcami europejskimi ostatnich lat, najpierw z Juergenem Kloppem w Borussii Dortmund, a następnie z Pepem Guardiolą w Bayernie Monachium. W czym różniły się ich warsztaty?

 

Pep przywiązuje większą uwagę aspektowi taktycznemu i posiadaniu piłki. Klopp z kolei dążył do próby szybkiego odzyskania piłki już na połowie przeciwnika, żeby szybko przechodzić do kontrataku. Obaj są fachowcami.

 

W Monachium często można Pana spotkać na rowerze. Porusza się Pan bez większego problemu?

 

Jak najbardziej i bardzo to sobie cenię w Niemczech. Nawet kiedy ludzie mnie rozpoznają, zostawiają mnie w spokoju. Szanują moją prywatność. W Polsce lub krajach południowych to nie ma nic wspólnego. Ale tam ludzie są niesamowici, dobrze wychowani.

 

W Polsce trudno ci się porusza?

 

Zbyt często nie przebywam w kraju, ale kiedy już jestem, to nie jest to takie proste. Gazety często wykorzystują okazję, umieszczając mnie na jedynkach. Czasami muszę się przebierać, żeby przejść incognito (śmiech). Fani są wyrozumiali, kiedy proszę, by zostawili mnie w spokoju. Nie nalegają.

 

Jak wygląda dzisiaj reprezentacja Polski?

 

Jesteśmy na dobrej drodze. Wyszliśmy z mocnej grupy, mieliśmy za przeciwników Niemców, Irlandię czy Szkocję. Robimy stałe postępy dzięki dobrej grze zespołowej i solidarności pomiędzy zawodnikami. W meczu jeden gra dla drugiego, jesteśmy spojeni i zwarci.

 

Jaki będzie Wasz cel we Francji?

 

Wyjście z grupy. Nie będzie łatwo, bo Niemcy, Ukraina i Irlandia Północna to trudni przeciwnicy. Jeżeli zagramy na naszym poziomie, to w najgorszym wypadku skończymy na drugim miejscu. To, co zdarzy się później, będzie uważane za bonus.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport, France Football

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze