Ten ostatni rozgrywał w istocie kiepskie zawody (1-6-7 jako Kindred), ale był w stanie przechytrzyć przeciwników w kluczowym momencie i zapewnić swojej drużynie piąte wzmocnienie ze smoka, które poprowadziło ich do zwycięstwa. Pomimo tego, że MMD i Maple wyglądali na nie do powstrzymania (ten drugi zadawał najwięcej obrażeń ze wszystkich dziesięciu graczy), to CLG zdołało przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

 

Oprócz wspominianego Stixxay'a na szczególną pochwałę zasługuje Aphromoo, który po raz kolejny potwierdza pretensje do tronu najlepszego Thresha na świecie. Duet z dolnej alei CLG wygląda bardzo mocno i z łatwością odnajduje się w nawet najtrudniejszych sytuacjach na Summoners Rift. To pozwala amerykańskim kibicom z optymizmem wyczekiwać następnych meczów Counter Logic Gaming podczas tegorocznego turnieju MSI.