Po serii niepowodzeń i dyskwalifikacji Szatałowa w dwu ostatnich spotkaniach, na ławce zasiadł wspłpracujący z nim dotąd Andrzej Rybarski i okazało się to szczęśliwym posunięciem dla zespołu z Lubelszczyzny, który zremisował z Koroną w Kielcach, a w Niecieczy pokonał Termalicę.

Dotychczasowy pierwszy trener zaproponował zachowanie takiego układu już do końca rozgrywek, a jego rezygnacja została zaakceptowana przez kierownictwo klubu, co potwierdził prezes Artur Kapelko.

Jednocześnie wystąpiono do PZPN o wydanie licencji Andrzejowi Rybarskiemu, by ten oficjalnie mógł występować jako trener prowadzący drużynę ekstraklasy.

Górnik Łęczna walczy o zachowanie bytu w najwyższej klasie rozgrywkowej, a decydujące będą dwa najbliższe spotkania z Górnikiem Zabrze i Podbeskidziem Bielsko-Biała, które rozegrane zostaną w sobotę i we wtorek w Łęcznej.

Szatałow objął Górnika w czerwcu 2013 roku, by po roku wprowadzić tę drużynę do ekstraklasy.