Alvarez pierwszą zawodową walkę stoczył w wieku... 15 lat! To był 2005 rok, a Meksykanin znokautował Abrahama Gonzaleza. Od tego czasu minęło 11 lat, a "Canelo" może poszczycić się już 48. walkami, z czego aż 46 razy wychodził zwycięsko! Jedyną porażkę poniósł z rąk samego mistrza - Floyda Mayweathera Jr. (49-0, 26 KO), choć C.J. Ross nie wiadomo do końca na jakiej podstawie wypunktowała remis. Alvarez jest w posiadaniu pasa WBC w kategorii średniej, po który sięgnął w listopadzie zeszłego roku po zwycięstwie nad Miguelem Cotto (40-5, 33 KO).

Alvarez już w nocy z soboty na niedzielę zmierzy się w Las Vegas z Amirem Khanem. I będzie zdecydowanym faworytem, bo choć Brytyjczyk odgraża się, że jest w stanie sprawić niespodziankę, to karty powinien rozdawać "Canelo". A że ma czym uderzyć, wiemy nie od dzisiaj. Trzydzieści dwa razy kończył walkę przed czasem i bardzo często robił to w brutalny sposób. Pamiętamy przecież Jamesa Kirklanda (32-2, 28 KO) - także z dobrym rekordem, niezłym ciosem, ale kiedy spotkał na swojej drodze Alvarez, to skończył marnie.

"Canelo" to jednak nie tylko nokauty, ale także znakomity timing w ringu. W starciu z Cotto wielokrotnie wiedział, kiedy ma przepuścić uderzenie, by po chwili ruszyć z kontrą. Jak każdy Meksykanin jest także bardzo religijny oraz wierny tradycjom swojego kraju. Świadczą o tym utwory, które wybiera na swoje wyjście między liny.

Efektowne akcje i nokauty Alvareza zobaczcie w załączonym materiale wideo!