Fogiel: Rozterki Ibrahimovica

Piłka nożna
Fogiel: Rozterki Ibrahimovica
fot. DPPI-UNFP

To był wielki sezon Ibrahimovica. Najlepszy od kiedy występuje nad Sekwaną, czyli od 2012 roku. W Ligue 1 nie miał sobie równych: zdobył 35 bramek w 36 meczach. Jest bliski pobicia rekordu PSG który od sezonu 1977-1978 należy do Argentyńczyka Carlosa BIanchiego (37 bramek). Okazje do strzelenia kolejnych bramek to zaległy mecz z Bordeaux i ostatnie spotkanie sezonu, z Nantes na Parc des Princes, w najbliższą sobotę.

W niedzielę szwedzki snajper odebrał trofeum dla najlepszego piłkarza sezonu, przyznawanego po raz 25. przez UNFP, czyli przez Państwowy Związek Zawodowych Piłkarzy zrzeszający 1400 członków. To już trzecia taka jego zdobycz. Poprzednio wygrywał to trofeum w 2013 i  2014 roku.

 

Po ceremonii Zlatan tryskał humorem, żartował z kolegami z PSG, których aż ośmiu znalazło się w najlepszej jedenastce sezonu. Jednak z powagą skomentował to kolejne wyróżnienie: "Wypowiadam się po angielsku, bo po czterech latach pobytu we Francji nie jestem jeszcze na poziomie co do języka francuskiego. Przez te cztery lata bylem nominowany do nagrody czterokrotnie, a trzykrotnie ja zdobyłem. Powiedzmy, że wszystko potoczyło się tak… jak to zaplanowałem. Ta nagroda to zasługa moich partnerów, bez nich bym jej nie zdobył. Bez zespołu jesteś niczym. To również zasługa trenera". Tak rozmownego dla prasy i życzliwego dla kolegów Zlatana dawno nie widziano.

 

Wpływ na takie jego zachowanie ma na pewno fakt, że 30 czerwca kończy mu się kontrakt ze stołecznym klubem i jak na razie nikt z katarskich właścicieli PSG nie rozmawiał ze Szwedem co do ewentualnego przedłużenia. Taka sytuacja może się utrzymać jeszcze przez kilkanaście dni, a może nawet i dłużej, bo nie jest tajemnicą, że paryscy włodarze celują ni mniej, ni więcej w samego Cristiano Ronaldo. Są już podobno po słowie ze słynnym Jorge Mendesem,  agentem gwiazdy Realu. Gotowi są mu zapłacić zdecydowanie więcej, niż Real Madryt, który co miesiąc przelewa na jego konto 21 milionów euro.

 

Pieniądze nie stanowią dla PSG większej przeszkody. Gdyby się nie powiodło z Ronaldo, to zarzuci sieci na Neymara. 193 miliony euro odstępnego dla Barcy absolutnie nie odstraszają paryżan. Jednak Brazylijczyk coś ostatnio kaprysi, a jego tarapaty podatkowe dodatkowo komplikują sytuację.

 

Nie jest również tajemnicą, że od wielu miesięcy Laurent Blanc jest pod wrażeniem Roberta Lewandowskiego. Widać, że świetnych nazwisk nie brakuje. Trener PSG liczy w sumie na pięć wzmocnień: dwóch bocznych obrońców, pomocnika i dwóch napastników. Okres transferowy na brzegach Sekwany zapowiada się gorąco. Czy starczy miejsca dla Ibrahimovica? Bo Szwed ma już przecież blisko 35 lat i na pewno jeden sezon dłużej byłby pewnym ryzykiem. Zarzuca mu się dodatkowo, że w dwumeczu z Manchesterm City, w ćwierćfinale Champions League, nie stanął na wysokosci zadania, był jednym z najsłabszych w zespole. Dlatego oprócz satysfakcji ze zdobycia tytułu piłkarza numer jeden we Francji, Ibra w kulisach imprezy w Pawilonie Gabriela wyraził żal : ,,Chyba jesteście świadomi, że relacja zależy od dwóch osób, a nie od jednej''. Czyli dał jasno do zrozumienia, że ta druga strona (PSG) i on nie są na tej samej fali, po prostu, że nie dostał od działaczy żadnej propozycji przedłużenia kontraktu. Czasy kiedy to Zlatan dyktował warunki należą już do przeszłosci. Ta sytuacja niepewności nie podoba się również partnerce Zlatana, Helenie Seger, która żałuje braku pozytywnych sygnałów ze strony klubu. Powtarza to od kilku tygodni. Jak widać rodzina Ibrahimoviców, po trudnym okresie aklimatyzacyjnym, przyzwyczaiła się już do Miasta Światła. Tak, że żal byłoby takie miejsce opuszczać, czego nie ukrywa sam Ibra: "Paryż jest najlepszym miejscem gdzie mieszkałem. Mieszkałem w Malmo, Amsterdamie, Turynie, Barcelonie czy Mediolanie, ale żadnego z tych miejsc nie można porównać do Paryża. Kocham Francję, zostanie zawsze w moim sercu i nigdy jej nie zapomnę, bo to co tutaj przeżyłem i czego dokonałem, nikt mi już nie odbierze".

 

Nikt, a już na pewno nie działacze klubu, nie miałby czelności podważyć kolosalnego wkładu Szweda w sukcesy PSG w ostatnich czterech latach. Tak skutecznego zawodnika nie było w 45-letniej historii paryskiego klubu. Jednak po stosunkowo długim  pobycie w klubie (najdłużej w swojej karierze), wydaje się ze Ibrahimovic nie stanowi już przyszłości klubu. Wszystko nie jest jeszcze przesądzone. Ostateczna decyzja powinna zapaść po finale Pucharu Francji (PSG-Marsylia) 21maja. Czyżby miał to być ostatni występ Ibrahimovica przed francuską publicznością?

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze